Re: Wandystan: Tajemnica Kellera I

From: tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 23 Dec 2007 11:49:40 +0100


23-12-07, Lord Wander <pplk.winnicki_usunto_at_gmail.com> napisał(a):

> Nienawidze swiat. Hipokryzja, szczerzenie sie i nadskakiwanie
> wszystkim przez wszystkich. Jest to swieto burzuazyjne w najgorszym
> tego slowa znaczeniu.

Świąt nie lubią ci, co mają nasrane w rodzinie. Bo jak się ma zajebiste układy z rodziną, to i święta są zajebiste. Ja też nie lubię świąt. U mnie to strata czasu - spotyka się rodzinka, która widuje się tylko w TE święta i nikt z nikim nie ma o czym gadać. A zawsze się spotyka u babci. No ale wnuczuś babci nie odmówi, babcia każde święta przeżywa tak bardzo, że jednak wypada jej po prostu pomóc w przygotowaniach. Przyznam się, że gdyby nie babcia, to nie byłoby "świąt". Może dodam, że skromność finansowa sprawia, że już od dawna nikt nikomu prezentów nie daje, ani nie robi się zbyt wyszukanego żarcia. Ciekawe, przełamałem dwa lata temu ten "zwyczaj" i dałem rodzicom i babci prezent. Byli przerażeni, nie wiedzieli co zrobić. Chciałęm schować pod choinką, ale ze względu na jej rozmiary (to była symboliczna choinka, taka miniaturka) musiałęm z tego pomysłu jednak zrezygnować i położyć paczuszki na stole obok. Nie mniej jednak jest to okazja do analitycznego obserwowania babci, być może kiedyś zrozumię, cóż ona takiego widzi w tej masie obcych ludzi, że może wierzy w ich integrację, tak więc święta to dla mnie okres badań i obserwacji zachowań babci. Mógłbym ją podłączyć do EKG, GSR i innych mierników fizjologicznych, aby sprawdzić, czy faktycznie przeżywa te święta, czy tylko ściemnia, jak pozostali. Niemniej jednak nie lubię świąt, bo się babram w tym gównie, a tak, to bym sobie spokojnie popracował, wreszcie przeczytał coś sensownego, a nie tylko to gówno, które czytam do pracy.... Przez te święta mam akurat w domu remont. Ponieważ wypada dużo dni wolnych, to parę dni urlopu sprawia, że człowiek jest w domu przez 2 tygodnie i może spokojnie nadzorować ekipę. Niestety, wszyscy z ekipy to cholerni katolicy i nie chcą pracować 25tego i 26stego. Nie znalazłem instalatora ani elektryka Żyda, czy muzułmanina, ani ateisty.

Niemniej jednak osobom wierzącym życzę doznania objawienia i dostania się do Raju, osobom żyjącym w zgranych familiach - zajebistej zabawy, a wszystkim łącznie - aby przyszedł do Was Dziadek Mróz i mocno wyrżnął w tyłek!

:)))

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 4657938
Received on Sun 23 Dec 2007 - 02:49:45 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET