Re: Wandystan: Fajny watek

From: Iwan Maria de Folvil-Arped <ingawaar_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 18 Dec 2007 13:00:05 +0000


On Dec 17, 2007 5:33 PM, Lord Wander <pplk.winnicki_usunto_at_gmail.com> wrote:

> 2007/12/15, Towariszcz Szmrek <szmki_usunto_at_poczta.fm <szmki%40poczta.fm>>:
>
> >
> > Kefas mial zawsze slabosc do tej cipy Wadnery
> > i chyba ja na oczach skoro zgodzil sie na takie, a nie
> > inne warunki zjednoczenia. Tyle. "
> >
>
> Tego to nie zrozumialem ;]
>
> Co ja na oczach? :)
>
> --
> Lord Wander
> Szary Obywatel
>
> "Ja nie wierze Pani w dobra wole" - D. Drazkiewicz
> _
>

"JA" starojarańskie określenie na miłośc. Wśród dzikic plemion neokidsów "ja na oczach" oznacza "slepą miłość bez opamiętania" znaleźć to można w świetnym XVII wiuecznym dziele "Bulwersujących rajanskich zwyczajów opisanie. Wierszem i słowem zywem." wydane przez Ignacego de Folvila (przodek od strony mamy). Pisze on tam między innymi: "Dzieci Neo, takie albowiem wspólne owych barbarzyńców miano, obojętnie jakim odzieniem bezwstydnem w oczy cywilizowanego człeka kłuyą, wierzą w JA. Na poły męską, na poły kobieca, w ćwierci kozią a w jednej szesnaści byczą bohinię. Skłądają jej ofiary z kefiru i owoców leśnych. Wierzą, w dzikosci swojej, iż afekt do kobiety (lub jak w przypdaku co poniektórych możnych naszech, męzczyzny) jest spodowany przez ową JA co siedzi na oczach i czyni człeka jakoby slepym."

Bananów i słodkości!

-- 
podlord Ivo Marija "Ingawaar" de Folvil-Karakachanow
Baridajczyk z ADHD
Stały bywalec sklepów nocnych i restauracji dworcowych.
Robol i poeta.

gg: 5605921


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Tue 18 Dec 2007 - 05:00:07 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET