Paweł Ciupak pisze:
> Ech, można wysnuć analogię między histori± naszego dyplomatycznego
> stosunkiu do Sarmacji z histori± takiego państwa z reala - który nie
> istnieje - o nazwie "Polska":
>
> dyplomacja wandejska | historia "Polski"
> ================================================================
> zaczęli¶my uznawać Sarmację | ruscy weszli
> przestali¶my uznawać Sarmację | ruscy wyszli
> zaczęli¶my uznawać Sarmację | ruscy weszli
> przestali¶my uznawać Sarmację | ruscy wyszli
> zaczęli¶my uznawać Sarmację | ruscy weszli
> przestali¶my uznawać Sarmację | ruscy wyszli
> zaczęli¶my uznawać Sarmację | ruscy weszli
> przestali¶my uznawać Sarmację | ruscy wyszli
>
> (kolejno¶ć chronologiczna)
>
Tradycja, rzecz ¶więta! Prawda tow. Radziecki? :P A towarzyszkę ANALogię
zostawmy ANALitykom.
Po chuj więc j± zmieniać. Mój następca, albo nawet ja sam uznanie pewnie
cofnie. Prawda jest taka, że jakiekolwiek umowy z Sarmacj± będ±
nietrwałe i moim zdaniem wzajemne uznanie to s± najlepsze możliwe
relacje na jakie można liczyć.
--
Arkadij Suczysyn Magov
Drogi Lider
wandu-wandu: 9554315
"Vandystan albo v¶mierć!"
Received on Fri 07 Dec 2007 - 15:45:28 CET