> No tak, bo tylko Magov moze robic zarty, a ini nie moga napedzac aktywnosc
> domagajac sie swoich praw. A jako kwiaton moge miec w dupie dyskusje i
> wyrazic moje zdanie w glosowaniu. I nie gnoje Was, to Wy mi zarzucacie
> Baridas, lenistwo, obrazacie mnie, a ja tylko uczepilem sie faktu, ze
> oferujecie mozliwosc odrzucenia postanowienia, po czym wsciekacie sie, ze
> ktos zglasza sprzeciw.
Cóż za nagła zmiana linii ataku. Nagle się okazuje, że teraz robicie sobie żarty. Towarzyszu ja nie zarzucam Wam lenistwa, tylko nie bycie na bieżąco i nie udzielanie się w istotnych debatach. O urażaniu Was już coś powiedziałem poprzednio, a wy dobrze wiecie, że nie lubię się powtarzać.
Poza tym skoro traktujecie to jak żart to skąd wniosek do Mandragora. Żartami chcecie zabierać jego cenny czas?
Owszem, pojawiła się w postanowieniu taka możliwość, ale nie myślałem, że ktoś zrobi z tego tak wielką sprawę, która przyćmi te, które z punktu widzenia przyszłości Mandragoratu są ważniejsze. I nad tym mocno ubolewam.
> Odpowiadam na co chce. Poza tym, czepialem sie tego, ze wydawanie
> postanowienia w sprawie adopcji jest "zabawa z prawem" (ojej, problem z
> interpretacja), a zarzut mialem do Trybuna, ze odrzucil bezprawnie moj
> sprzeciw. Wy sie do tego przyczyniacie, bo dajecie mozliwosc odrzucenia, po
> czym solidaryzujecie sie z Trybunem.
Ojej, problem z formułowaniem konkretnych oskarżeń. Towarzyszu, skoro mieliście zarzut do Trybuna to po jaką cholerę znów zrobiliście atak na Prezydenta? Gdybyście zostali przy marudzeniu na Trybuna to bym siedział cicho, bo nie włazimy sobie w personalne rozgrywki, ale i na mnie zaczęliście marudzić więc musiałem się postawić.
To, że Trybun i ja mamy takie same poglądy co do zasadności głosowania nad odrzuceniem tego feralnego postanowienia to już inna broszka i nie mnie dochodzić co jest tego powodem.
>
> Jak to mozliwe, ze Prezydent MW wydaje postanowienie, daje mozliwosc
> sprzeciwu i w momencie, gdy Trybun lamie prezydenckie postanowienie (bo
> odrzuca sprzeciw), Prezydent nie grzmi na Trybuna, tylko atakuje tego, ktory
> sie sprzeciwil?
Odpowiedziałem wyżej. Nie grzmię, bo samo postanowienie uważam za żart a debatę na ten temat za stratę czasu i możliwości twórczych, które mógłbym przeznaczyć teraz na pisanie np. podsumowania tygonia.
> Gdzie bezpodstawnie? Przeciez wszystko wyjasnilem. A Wy zamiast rozwiewac
> watpliwosci wpadacie jakas furie. Spokoj, peace and love. Co innego krytyka,
> co innego atak,
Owszem. Krytykujcie sobie. Krzyczcie. Marnujcie czas zamiast działać.
-- Arkadij Suczysyn Magov Drogi Lider wandu-wandu: 9554315 "Vandystan albo vśmierć!"Received on Thu 06 Dec 2007 - 05:43:19 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET