W Towarzysza liście datowanym 25 listopada 2007 (18:16:34) można przeczytać:
MOR> Ja wręcz przeciwnie. Impreza była, godzina 4 nad ranem w niewielkim MOR> domku obok dużego kładzie się młodsze pokolenie imprezujących, w tym MOR> ja (tak wyszło że z młodszego pokolenia MOR> najstarszy :-P). Wyszło tak, MOR> że ja spałem na materacu na podłodze w jednym pokoju, a na łóżko tuż MOR> obok władowała się pewna parka. MOR> Wytrzymałem. Jak powiedziała "Jak myślisz, może on ma prezerwatywy w MOR> portfelu?!" to się nie śmiałem (aż żałuję że nie miałem, to bym imMOR> podał). Nie śmiałem się też wtedy, kiedy w środku "zabawy" mdlejącym MOR> głosem powiedziała "Jesteś pewien, że on na pewno śpi?!".
MOR> Wytrwałem, ze względu na to, że jestem w głębi duszy życzliwym i MOR> spokojnym człowiekiem. BP, NMSP.
Hheheheehe. Dobrze, że Ci na głowę nie spadli ;) Ale, i co za czasy, bez prezerwatywy na impreze.
-- Pozdrawiam zebranych, towarzysz "Szmrek" GG: 416319, komóra: 600 396 393, "Postulujemy(...)tylko bodowania w zgodzie ze sztuką" Tow. Winnicki ---------------------------------------------------------------------- Nudzisz sie w pracy? Wybuduj miasto! Kliknij >>> http://link.interia.pl/f1c8fReceived on Sun 02 Dec 2007 - 03:18:50 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET