Prosba i kilka spraw. Spowiedz pewnego czarnucha.

From: Iwan Maria de Folvil-Arped <ingawaar_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 30 Nov 2007 11:01:16 -0800


Towarzysze!
Jak mawiaja u mnie w Baridasie "biali nie potrafia skakac". Swoja publiczna spowiedz chcialbym rozpoczac od tego cytatu obrazujacego moja z kazdym dniem rosnaca niechec do monarchofaszyzmu. Od dnia mego nawroceni ana Lewa Strone Mocy i odejscia z Natanii gdzie pelen ducha antysarmackiego i scholandofaszystowskiego pelnilem rozliczne funkcje siejac korupcje i nepotyzm minelo juz grubo ponad rok. Nie zamierzam sie przechwalac jak wiele zrobilem dla sarmackiego i v-swiatowego ruchu robotniczego jako czlonek niezapomnianej PPS oraz dziennikarz, prowokator i cyklista. Pisma Wandowe zebralem...Po puczu KON mialem niewatpliwa przyjemnosc i zaszczyt zyc w Wandystanie ktory goscinnie przyjal mnie i mi podobnych wygnancow z KS... Gnany zludna nadzieja na wywolanie w Baridasie rewolucji i odzyskanie przez moja ojczyzne niepodleglosci (tu posluze sie slowami Mandragora pplk Winnickiego) pierdolnalem obywatelstwem i powrocilem do KS. Moje starania aby nie doprawadzac do krawawej i wyniszczajacej kraj rewolty spelzly na niczym. Efektem jest jakas gowniana, odgornie sterowana parodia anarchii
(ponoc wandejczycy sie bawia w ten konski anarchizm tez...wstyd!zdrada
przyjazni wandejsko-baridajskiej) i usuniecia z serwera efektow pracy pokolen Baridajczykow (czersc zdazylem zarchizowac, reszta jest w posiadaniu rezimu grodziskiego). Wstyd mi ze pozostalem w tzw. Ksiestwie Sarmacji - bo tak naprawde skonczylo sie ono w dnou puczu... Wstyd mi ze szukajac swojego miejsca zawedrowalem do nudnej jak pulpety wolowe Scholandii. Wstyd mi ze dopiero dzis, przemyslawszy slowa tow. Czarneckiego doprawadzilem do wypierdolenia moich danych z systemow tzw. KS. Ulzylo mi! Status mieszkanca Scholandii zachowam jedynie w celu krzewienia tam ideai wandowych. Dzis stojac przed Wami, towarzysze, mentalnie nagi, z tobolkiem zuzytych mundorow polowych, wiadrem amunicji i w czapce cyklistowce na glowie
(majatek syriuszowy rozdalem - Mandragor Winnicki dostal calkiem ladny
zamek:P) schylam swoja dredziasta glowe i prosze Was, towarzysze pokornie: Przyjmijcie zblakanego czarnucha co sercem byl zawsze przy Wandzie i Jego Kraju. Nadajcie mi obywatelstwo Mandragoratu. Jesli tylko dacie szanse mi i mojemu slabemu laczu internetowemu szczesliwy krzyczal bede na skrzyzowaniach GWS - "Vandystan albo v-smierc!" (lub ewentualnie "Wyperdalac!"). Dzisi wiem ze moge internacjonalistyczna ojczyzna wirtualnego proletariatu i postepowej inteligencji pozwoli mi byc nadal baridajczykiem i z duma powiedziec o sobie "wandejczyk". Przyjmiecie?
-- 
podlord Ivo Marija "Ingawaar" de Folvil-Karakachanow
Baridajczyk z ADHD
Stały bywalec sklepów nocnych i restauracji dworcowych.
ADHD Baridiano

gg: 5605921


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Fri 30 Nov 2007 - 11:01:18 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET