29-11-07, baal_katan <baal_katan_usunto_at_o2.pl> napisał(a):
> Chciałem wyrazić swoje najszczersze ubolewanie z powodu oczywistego
> błędu w moim osądzie rzeczywisto ci, spowodowanym nieznajomo cią
> stosunków społecznych, panujących w państwie wandejskim, płynącym
> mlekiem i miodem socjalistycznego dobrobytu.
>
> Otóż widząc brudne dzieci grzebiące w kontenerze na mieci mniemałem,
> że muszą to być głodujące sieroty szukające czego do jedzenia.
> Chociaż nie miały one rodziców (zapytane, gdzie jest ich mama i tata,
> odpowiedziały, że nie żyją), nie zostały osierocone, ponieważ czułym
> i opiekuńczym ramieniem przygarnęło je socjalistyczne państwo
> wandejskie. Niczego im w życiu nie brakowało dom pomocy społecznej
> zapewniał bowiem dach nad głową i codzienny ciepły posiłek. Byłem
> wzruszony do łez, gdy dowiedziałem się, że zbierają złom i puste
> butelki po to, aby odzyskać cenny surowiec, który zostanie
> wykorzystany do budowania wspólnego dobrobytu ludu pracującego.
>
> I ja wziąłem sobie do serca te szczytne ideały. Pospieszyłem do mojej
> sztolni i przyniosłem dzieciom worek węgla aby chociaż tę jedną noc
> mogły spędzić w cieple.
>
> Mercator
> prezes MercCOAL
1074 znaków lecz tylko 154 wyrazy
--
Towarzysz Struszyński,
gg: 4657938
Received on Thu 29 Nov 2007 - 13:42:10 CET