Ci, którzy jeszcze pamietają moją skromną wielce i uniżoną osobę, może kojarzą, że dość niekulturalnie - bo bez choćby jedengo słowa pożeganania lub wyjaźnienia - zniknąłem z Wandystanu parę miesięcy temu. W tej chwili chciałbym nadrobić ten nietakt na tyle, na ile da sie to zrobić po tak długim czasie. Mianowicie zniknąłem z dwóch bardzo prostych powodów, pierwszym była szkoła dająca mi w kość w trwającym teraz roku maturalnym, a drugim brak wystarczającego zapału, aby tą niebyt wielką przeszkodę pokonać. Ta też moja niemoc rewolucyjna nie pozwoliła mi wówczas zrobić cokolwiek z tą sprawą. Chciałbym więc przeprosić przede wszystkim tow. Khanda, ktory chciał mi powierzyć istotną posadę w swojej Federacji Handlowej oraz inne osoby wobec których miałem różne zobowiązania i nie spłacone długi wdzięczności. Pod koniec zeszłego roku wróciłem do v-życia aby wspomóc Wandystan w walce z zamordyzmem Piotra Mikołaja i podjudzającymi go sarmackimi pieniaczami. Z tego epizodu mojej wirtualnej działalnosci jestem bardzo domny, załuję jednak, ze okresu ponownej aktywnosci nie zakonczyłem w należyty sposób. Mam nadzieję, że kiedyś będe miał jeszcze okazję to dorbić z nawiązką. Ale nie pisze tego bynajmniej dlatego, że chce teraz wracać do MW - jeśli to kiedyś zrobię, to na pewno zdarzy się to już po maturze, kiedy będę miał straszną ilość wolnego czasu do zagospodarowania. Tymczasem do zobaczenia Towarzysze i niech Duch Wielkiego Tow. Wandy prowadzi was w świetlaną przyszłość. Niech budowa v-socjalizmu będzie dla was przyjemnością, a może ja tu w swoim czasie wrócę i dołożę kolejną cegiełkę do tej wspanialej budowli.
Z socjalistycznymi pozdrowieniami,
podlord Krzysztof Bojar
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET