"Musimy się w końcu zdecydować, czy jesteśmy w Sarmacji czy jesteśmy niezawisłym krajem o nazwie Mandragorat Wandystanu. Podejrzewam, że Wanda się w grobie przewraca widząc to co się teraz wyprawia. Boli mnie też, że tow. Bruthus Perun wyzbył się swoich słusznych przekonań co do obywatelstwa, że się ugiął.
Ja w czerwcu nie miałem wątpliwości, rzuciłem wszystko w cholerę. Wiedziałem, że nie można być jedną dupą na dwóch weselach. Poza tym, mój honor nie pozwalał mi mieszkać, być szlachcicem i obywatelem w kraju, który się na mnie wypiął. Więc pytam tych, z podwójnym obywatelstwem - czy macie honor? Honor rewolucjonisty i wyznawcy Wandy?"
Towarzyszu!
Zle odczytaliscie moje slowa. Zmienilo sie tylko tyle, ze odszedlem od radykalizmu w zakresie pozbawiania obywatelstwa MW wszystkich osob, ktore maja inne obywatelstwo, ale sa np. zwyklymi obywatelami innych panstw. Dla MW kazda aktywna osoba jest wartosciowa. A zdarzaja sie osoby, ktore chca przez jakis czas funkcjonowac w dwoch krajach, bo w jednym juz mieszkaja, a drugi chca dobrze poznac i chwilowo nie potrafia wybrac.
Nie zamierzam jednak tolerowac obywateli wandejskich, ktorzy nad Wandystan stawiaja inne panstwo i staraja sie w w innych krajach o wysokie funkcje lub juz je pelnia.
Co do przywolanego od czasu do czasu casus Tow. O'Rhady, sytuacja jest o tyle skomplikowana, ze o ile jest obywatelem KS, to nie pelni w KS zadnych funkcji (o ile mi wiadomo), ale jednoczesnie jest szefem siostrzanego panstwa. Gdyby O'Rhada zechcial nagle byc poslem w KS a Morwan zerwalby umowe siostrzana w MW, moje zdanie byloby zupelnie inne.
Co do bycia dupa na dwoch weselach- mam nadzieje, ze mnie tego nie zarzucacie, bo rowniez rzucalem wszystko w cholere i do dzisiaj mam zakaz wjazdu do KS a pozostawilem tam moj wirtualny majatek na ktory pracowalem poltora roku.
Pozdro
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 28 Nov 2007 - 11:43:10 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET