Re: Wandystan: Debtata w sprawie gospodarki i finansów

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 27 Nov 2007 13:26:47 +0100


dr net. Bruthus agregat Perun- Radetzky pisze:
>
> NIE DLA PENSJI URZEDNIKOW, NIE DLA PENSJI AWANGARDY, NIE DLA NAGROD
> PIENIEZNYCH!
>
> NIE DLA PODATKOW, NIE DLA PANSTWOWYCH REGULACJI GOSPODARKI!
>
> Niech zyje wolnosc i samopomoc!!!

Czyli anarchia. W ogóle nie rozumiem anarchistów... No, ale pomijając to   tow. Perun zamiast napędzać na siłę kampanię Cenzorską wrzeszcząc i krytykując może przedstawiłby swoje plany rozkręcenia Cintry i gospodarki? Bo z tego co towarzysz nam gada to Cintra w ogóle jest niepotrzebna, podobnie jak prawo (czyli można robić co się chce) itd. Ktoś taki ma zostać Cenzorem, który kontroluje przestrzeganie PRAWA przez urzędników, a sam tego prawa nie uznaje? Jeżeli źle zrozumiałem to mnie poprawcie towarzyszu. Mnie i tych co zrozumieli podobnie do mnie.

>
> Wykrzykuje to jako: urzednik panstwowy, byly urzednik panstwowy, kawaler
> orderow, czlonek Awangardy.

Ja również. I co?

>
> Panstwo utrzymujace sie z naszych podatkow nie moze wspierac darmozjadow.
> Zdrowe, silne i aktywne wandejskie jednostki poradza sobie same, albo pomoga
> sobie nawzajem- bez posrednikow.

Dziękuje za nazwanie urzędników "darmozjady" w imieniu kwiatonów, urzędników wyższych, buduarów, sekretarzy itd. Nic nie robimy towarzysze. Nic, a nic nie robimy.

>
> "Być rządzonym to być obserwowanym, nadzorowanym, szpiegowanym, kierowanym,
> nastawianym, podporządkowywanym ustawom, indoktrynowanym, zmuszanym do
> wysłuchiwania kazań, kontrolowanym, szacowanym, ocenianym, cenzurowanym,
> poddawanym rozkazom ludzi, którzy nie mają ani prawa, ani wiedzy, ani cnót
> obywatelskich. Być rządzonym oznacza przy każdej transakcji, przy każdym
> działaniu, przy każdym ruchu być odnotowanym, rejestrowanym, kontrolowanym,
> opodatkowanym, ostemplowanym, opatentowanym, licencjonowanym, autoryzowanym,
> aprobowanym, napominanym, krępowanym, reformowanym, strofowanym,
> aresztowanym. Pod pretekstem dbałości o dobro ogółu jest się opodatkowanym,
> drenowanym, zmuszanym do płacenia okupu, wyzyskiwanym, monopolizowanym,
> obdzieranym, uciskanym, oszukiwanym, obrabowywanym; wreszcie przy
> najsłabszych oznakach oporu, przy najmniejszym słowie skargi prześladowanym,
> karanym, obrażanym, nękanym, śledzonym, poniżanym, bitym, rozbrajanym,
> dławionym, więzionym, sądzonym, rozstrzeliwanym, deportowanym, chłostanym,
> sprzedawanym, zdradzanym i na koniec wyszydzanym, ośmieszanym, znieważanym,
> odsądzanym od czci i wiary. Taki jest rząd, taka jest jego sprawiedliwość,
> taka jest jego moralność." [*Ogólna idea rewolucji w XIX w, Proudhon.*]. Mam
> nadzieje, ze nie popieprza sie znaki.
>

Czy tak jest w Wandystanie? Czy tak funkcjonuje wandejska władza? Czy tak myśli były PREZYDENT? Jeżeli nie - po chuj o tym tutaj mówić skoro to nas nie dotyczy. Jeżeli tak - co tu jeszcze robicie? Sami nie dokonacie takich zmian w konstytucji, by w ogóle wyeliminować urzędy.

-- 
Arkadij Suczysyn Magov
Drogi Lider
wandu-wandu: 9554315

"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Tue 27 Nov 2007 - 04:26:58 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET