26-11-07, Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
>
> Towarzysze!
>
> Nasza gospodarka już się rozwija, dokonują się pierwsze transakcje,
> powstają pierwsze budynki, narzędzia i inne rzeczy, a jeszcze nawet na
> dobrą sprawę system nie ruszył. Myślę, że jest to czas, abyśmy wspólnie
> zastanowili się nad szeroko pojętym prawem gospodarczym, którego
> przecież de facto nie ma. Pomówmy o finansach publicznych, o stosunku
> jaki organy władzy państwowej powinny mieć do gospodarki, o prawach
> chroniących działalność, o jakiś zasadach i uregulowaniach mogących
> zapewnić nam ciekawy rozwój sytuacji, a jednocześnie będą bardzo
> przyswajalne i przejrzyste. Powiedzcie zatem co według Was powinno
> zostać uregulowane prawnie? Rejestrację firm, prawne formy działalności,
> świadczenia socjalne itd?
>
> Ze swojej strony chciałbym powiedzieć, że myślałem nad ustawą o
> finansach publicznych, która określa płace urzędników, płacę awangardy,
> a także osób, które uzyskały order za zasługi na rzecz Wandystanu.
> Personalnie uważam, że jeszcze przez najbliższy czas urzędnicy pieniędzy
> dostawać nie powinni - z tego względu, że jeżeliby płace w administracji
> rozpocząć np. od 2 engelsów miesięcznie dla buduara i sukcesywnie
> zwiększać wraz ze wzrostem odpowiedzialności urzędnika (do np. 5
> engelsów dla wyższych urzędników państwowych tudzież prezydenta) to
> skarb państwa, by się zadłużył na chwilę obecną, bo mniej więcej 50
> engelsów trzebaby wypłacać miesięcznie za same wynagrodzenia, które i
> tak są niewielkie. Chcę przygotować ustawę odnośnie płac urzędników (na
> razie obserwuję to co dzieje się w raczkującej gospodarce i dopiero na
> tej podstawie postaram się przygotować jakąś prognozę), ale z
> zastrzeżeniem, że wejdzie ona w życie z dniem 1 stycznie 2008 r.
>
> Idąc dalej - w ogóle zlikwidowałbym coś takiego jak regularnie wypłacana
> pensja dla awangardy, czy dla "nosicieli orderów". Owszem, wprowadzić
> jednorazowe nagrody wręczane podczas nobilitacji, czy wręczania orderu,
> jednak nie dawać pensji za samo bycie np. sekretarem, gdyż to moim
> zdaniem dziwne. Oczywiście bycie sekretarem, czy podlordem, oksymoronem
> itp. wymaga pewnej odpowiedzialności, bo awangarda jest reprezentacją
> poglądów Wandejskich, grupą aktywistów i powinna być wzorem do
> naśladowania dla tych co są nowi w Wandystanie, ale nie widzę powodów,
> dla których awangarda miałaby pobierać za to pensje. To samo z orderami.
> Jednorazowe, symboliczne nagrody pieniężne lub rzeczowe - tak.
> Nie - dla stałych, regularnych pensji.
>
> Takie jest moje zdanie w jednej z nurtujących mnie samego wielu spraw.
NIE DLA PENSJI URZEDNIKOW, NIE DLA PENSJI AWANGARDY, NIE DLA NAGROD
PIENIEZNYCH!
NIE DLA PODATKOW, NIE DLA PANSTWOWYCH REGULACJI GOSPODARKI!
Niech zyje wolnosc i samopomoc!!!
Wykrzykuje to jako: urzednik panstwowy, byly urzednik panstwowy, kawaler
orderow, czlonek Awangardy.
Panstwo utrzymujace sie z naszych podatkow nie moze wspierac darmozjadow.
Zdrowe, silne i aktywne wandejskie jednostki poradza sobie same, albo pomoga
sobie nawzajem- bez posrednikow.
"Być rządzonym to być obserwowanym, nadzorowanym, szpiegowanym, kierowanym,
nastawianym, podporządkowywanym ustawom, indoktrynowanym, zmuszanym do
wysłuchiwania kazań, kontrolowanym, szacowanym, ocenianym, cenzurowanym,
poddawanym rozkazom ludzi, którzy nie mają ani prawa, ani wiedzy, ani cnót
obywatelskich. Być rządzonym oznacza przy każdej transakcji, przy każdym
działaniu, przy każdym ruchu być odnotowanym, rejestrowanym, kontrolowanym,
opodatkowanym, ostemplowanym, opatentowanym, licencjonowanym, autoryzowanym,
aprobowanym, napominanym, krępowanym, reformowanym, strofowanym,
aresztowanym. Pod pretekstem dbałości o dobro ogółu jest się opodatkowanym,
drenowanym, zmuszanym do płacenia okupu, wyzyskiwanym, monopolizowanym,
obdzieranym, uciskanym, oszukiwanym, obrabowywanym; wreszcie przy
najsłabszych oznakach oporu, przy najmniejszym słowie skargi prześladowanym,
karanym, obrażanym, nękanym, śledzonym, poniżanym, bitym, rozbrajanym,
dławionym, więzionym, sądzonym, rozstrzeliwanym, deportowanym, chłostanym,
sprzedawanym, zdradzanym i na koniec wyszydzanym, ośmieszanym, znieważanym,
odsądzanym od czci i wiary. Taki jest rząd, taka jest jego sprawiedliwość,
taka jest jego moralność." [*Ogólna idea rewolucji w XIX w, Proudhon.*]. Mam
nadzieje, ze nie popieprza sie znaki.
--
brthz
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Mon 26 Nov 2007 - 23:40:46 CET