W takim razie w ramach odzewu podziele sie z wami moim wczorajszym snem.
Jest to bardzo glebokie i osobiste przezycie jednakze warte próby podzieleniasie z drugim. Snilem o Wandzie. Czesto o nim snie. Wczoraj bylo to bardziej wyraziste niz zwykle i pokazalo, ze sciezka która daze jest sluszna. A oto sen:
Widzialem Wande. Posród pustki. Pustki juz nie bylo. Wanda jest w stanie wypelnic najwieksza nawet pustke. Wiec by jej nie bylo stworzyl Wanda rosliny. Patrzyl na nie chwile poczym stwierdzil, ze sa ladne. Dumny byl ze swych roslinek. Nstepnie stworzyl Wanda zwierzeta. One równierz uradowaly Jego serce swa pieknoscia. Byl z nich dumny. Stworzyl Wanda mezczyzne. Byl Sliczny. Wanda byl z niego bardzo dumny. Stworzyl Wanda kobiete. Patrzyl na nia dluzsza chwile i stwierdzil- "Nie.. Ty to bedziesz musiala sie malowac...."
skr bones
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Tue 20 Nov 2007 - 01:38:08 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET