W liście datowanym 17 listopada 2007 (19:15:03) napisano:
> E tam platfusy nie beda prywatyzować nie wierze....nie mogą!....będzie bunt!:P
Kwestia jest jeszcze tego typu, co rozumieć przez prywatyzację służby zdrowia. Bo inna sprawa prywatne szpitale a inna prywatne ubezpieczenia. Prywatny szpital, który ma podpisane umowy z ubezpieczeniodawcą publicznym lub prywatnym, nie jest miejscem gdzie eksterminuje się biednych itd.
Prywatyzacja w stylu tej z reklamówek PiSu ('proszę podać numer karty kredytowej') byłaby czystym Holocaustem.
Przykład o którym mówił p. Korwin-Mikke: skoro można było sprywatyzować całą weterynarię i nie zanotowano jakoś monstrualnego skoku śmiertelności wśród zwierząt domowych, znaczy się że można to zrobić i w służbie zdrowia dla ludzi. A nie przypominam sobie, żeby jakiś weterynarz miał brać za coś łapówki (bo za co?).
-- Michał Czarnecki Agregat ww: 1069134 http://www.photoblog.pl/notochujReceived on Sat 17 Nov 2007 - 10:40:14 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET