W pelni sie zgadzam.
Poziom zycia w Polsce jest najwyzszy w historii - co nie znaczy, ze jest idealnie.
Co do sluzby zdrowia tak zwanej- to wczoraj bylem na browarze z kumplami liceum-podstawowka, i zeszlo na ten temat, jako ze jeden wlasnie zaczal pracowac w szpitalu i kazdy jest zgodny z nas co do tego, ze trzeba sprywatyzowac. Oczywiscie nie musi to koniecznie oznaczac czystego rynku (co akurat ja jako libertarianin chetnie byl zaakceptowal - najlepiej gdyby istnial sprawny, prywatny system dobrowolnych ubezpieczen - a z pewnoscia istnialby) Natomiast nawet w ramach obowiazkowych ubezpieczen zdrowtnych, da sie za te same pieniadze co teraz moim zdaniem przy prywatyzacji swiadczeniodawcow a a jeszcze lepiej i ubezpieczycieli zrobic calkiem wydolny system. Zreszta teraz na przyklad podstawowa opieka zdrowotna w niektorych wojewodztwach jest w wiekoszci prywatna - i placowki takie dzialaja calkiem niezle, mimo takich samych nakladow jak czesto nierentowne placowki publiczne, swiadczace teoretycznie to samo za te same pieniadze.
Po pierwsze zaczalbym od terminologi - nie jest to zadna sluzba - lecz po prostu interes na ktorym powinno sie dobrze zarobic.
Ogolnie do systemu publiczego moznaby wladowac 3 x tyle pieniedzy a bylby on i tak mniej wydajny niz hipotetyczny system prywatny nawet z mniejszymi nakladami.
***
Poza tematem...
Jestem u Ewy i jej kocura.
khand
mandragor
Received on Sat 17 Nov 2007 - 09:51:31 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET