> jako przedstawiciel (naprawde nie istniejacej ale skoro nadal archaicznie
> rozrozniacie inteligencje i inne klasy, niech Wam bedzie) klasy robotniczej
> wyrazam druzgocace lekcewazanie i stwierdzam z emam w dupie PO, PiS, LiD,
> PSL, LPR i wszytskie partie ktorych nie chcialo mi sie wymieniac - podobnie
> jak wiekszosc ludzi z ktorymi pracowalem w fabryce w polsce i ci, z ktorymi
> napieprzam na stolarni w uk
>
Jak to zwykle z tą grupą społeczną bywa.
Czegóż można się spodziewać?
Niektórym trzeba jedynie wódki i tanich burdeli i już są happy.
A nieszczęściem innych jest to, że myślą. To także nieszczęście
Stalina, Hitlera i Kaczyńskich. Bo gdyby nie było tych
nieszcześśliwych ludzi, to mogli by władać całym światem jak chcą i
ile chcą.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sat 17 Nov 2007 - 08:23:21 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET