Czy ja wiem?
Powiedziałbym, że to też są agumenty merytoryczne.
To na prawdę chodzy ludzie.
> i rozumiem że cokolwiek nie powiem towarzysze nie skomentują bo śmierdzę pisiorem?;]
Ja jestem fanatycznym anty pisowcem. Uważam, że Kaczory u władzy to zdrada Polski, hańba i stan anormalny. Nowotwór, jaki trzeba radykalnie usunąć. I nic mnie nie przekona, że tak nie jest. A fanatycznych pisowców nie lubię, bo:
a) nigdy nie dyskutują merytorycznie b) pieprzą bzdury c) mają uprzedzenia i stereotypy na poziomie żenującym d) są egoistyczni, zawistni i pałają nienawiścią do wszystkich wokół
Pieprzenie bzdur to całą ta nagonka na układy i Żydów, na opozycję polityczną, na inteligencję, na lekarzy, na wszystko, co tylko myśli i śmie wyrażać własne zdanie. Całe to gadanie o tajnych spiskach i komunistach rządzących z ukrycia to bzdura. Żadni masoni, ani tym bardziej Żydzi nie dybią w magiczny sposób na życie i szczęście Polaków. Wyborcy PISu najwyraźniej udają, że nie ma czegoś takiego jak Mein Kampf - bo historia się właśnie powtarza.
Jako przedstawiciel inteligencji i racjonalista wyrażam osty sprzeciw dla populistycznej, paranoicznej i rasistowskiej propagandy dwóch złodzei księżyca i ich równie popierdolonych pobratyńców.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sat 17 Nov 2007 - 04:34:05 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET