Re: Wandystan: [ot] lol

From: Towariszcz Szmrek <szmki_usunto_at_poczta.fm>
Date: Tue, 13 Nov 2007 18:42:14 +0100


Witaj Paweł,

W Towarzysza liście datowanym 13 listopada 2007 (16:33:03) można przeczytać:

>> Wystarczy zapytać dziadków czy rodziców.

PC> Pytałem. Mówią to samo.

 Oczywiście, na pólkach zwykle "coś" stało, chociażby ocet :)

 Generalnie większość potrzebnych rzeczy (niekoniecznie  uważanych za luksusowe, ot chociażby papier toaletowy

 Oczywiście rarytasy takie jak kaszanka, lub pasztetowa  (nie mylić z pasztetem), można było zakupić okazjonalnie  ;) (no dobrze - bez większych problemów).

 W tych czasach byłem młody i miałem bez ograniczenia  wszystko co potrzebowałem, więc wspominam z łezką tamte  czasy. Ogólnie "wino, kobiety i śpiew" na co dzień.

 Faktem jest, że jeśli ktoś miał żyłkę do handlu  i umiał "kombinować" nie miał źle.

 Za tamtych czasów, nie było możliwości, aby komuś zabrakło  pracy i przysłowiowego chleba. Wsparcie socjalne, kolonie,  sanatorium, leki itp gratis, lub za grosze.

 To wszystko powodowało zadłużanie się państwa, ale było ;)

 Lata osiemdziesiąte to inna śpiewka - wszystko było  na kartki, łącznie z butami i gorzałką, były jednak  ciągle Pewexy i Baltony :)

-- 
Pozdrawiam zebranych, towarzysz "Szmrek" 
GG: 416319, komóra: 600 396 393,
"Postulujemy(...)tylko bodowania w zgodzie ze sztuką"
Tow. Winnicki


----------------------------------------------------------------------
"Kup bilet na najlepsze zawody Freestyle Motocross - DIVERSE Night of
the Jupms!" http://link.interia.pl/f1c5f
Received on Tue 13 Nov 2007 - 09:40:09 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET