11-11-07, tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
>
> 10-11-07, Anastazja Schafa <anastazjaschafa_usunto_at_gmail.com<anastazjaschafa%40gmail.com>>
> napisał(a):
> > Nie zgodzę się.
> > Każdy uważa, ze JEMU na pewno nic sie nie przydarzy.
>
> To nie jest argument.
> Przejście dla pieszych jest po to, aby piesi przez nie przechodzili.
> Jak na jednym pasie jezdni stoi samochód, to wiadomo, że pieszy idzie.
> Za sam manewr odbiera się prawojazdy. Ale jak się kogoś zabije, to dla
> mnie jest to zabójstwo. Kierowca dobrze zdaje sobie sprawę z ryzyka.
> Równie dobrze można argumentować, że jak się biega z piłą łańcuchową
> po zatłoczonym chodniku, to również można sądzić, że "tym raem mi się
> uda i nikomu nie zrobię krzywdy".
>
> Ciekawe, co Towarzyszka powie o gwałtach? Jak baba chodzi w miniówie,
> to sama się prosi?
>
>
Ale jednak potrącenie pieszego nie jest tak samo celowe jak gwałt.
--
Anastazja "Akai" Schafa-Zrazunov-de Folvil-Arped czy jakoś tak...
wandu-wandu: 6801354
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Sun 11 Nov 2007 - 04:42:43 CET