Re: Wybory w Sarmacji

From: salwadori <amish_usunto_at_gazeta.pl>
Date: Tue, 08 Mar 2005 12:55:45 -0000

 > Wybory nie przebiegły prawidłowo, ale do luźnego stosunku do prawa w
> Sarmacji przekonujemy się po raz kolejny po narzuceniu ostatniej
> Konstytucji, czy bezprawnym procesie przeciwko mnie. Pierwszego dnia
> wyborów byłem jeszcze na liście głosujących, drugiego już mnie nie
> było. Oczywiście to bardzo dobrze, że Sarmacja respektuje moją decyzję
> o zrzeczeniu się obywatelstwa, źle natomiast, że nie respektuje
> podjętej jednocześnie decyzji o sarmackiej śmierci, co oczywiście
> prowadzi do jednego wniosku- był to zabieg celowy obliczony na
> wpłynięcie na wynik wyborów. Powstaje pytanie, czy skala fałszerstwa
> była większa, czy też był to jedyny jego przypadek.
>

Swoją drogą, ciekawe ile jeszcze martwych wyborców mogło oddać swój głos w wyborach? Obok Esela, o którym już wspominałem, zauważyłem m.in. Anię Piech - osobę która nie utrzymuje kontaktów z v-światem od co najmniej roku (!) co teortycznie powinno pozbawić ją co najmniej obywatelstwa.

> Nie wiem po co utrzymywana jest przy życiu Izba Poselska, to i tak
> organ w stanie półśmierci, co prawda w związku z wejściem doń RCA
> prawdopodobnie się teraz ożywi, ale czy jeden RCA wystarczy?

Nie. I to jest problem. Wieniek rzeczywiście odwalał ostatnio niesamiwte szopki (patrz: wniosek o wotum nieufności dla samego siebie), Skarbniq nigdy nie był w IP i nie wydaje mi się żeby był szczególnie tym zainteresowany (podobnie Stanik), Jakub czy jak mu tam to z kolei jakiś teutoński kacyk który, o ile dobrze pamiętam, nigdy nie zabrał głosu na forum KS.

 A rządzić
> będzie oczywiście Książę, w systemie absolutnym, rzecz jasna, bo
> przecież Senat wszystko przyklepie w ciemno. W historii zapisały się
> już sławne zmiany głosu po jego oddaniu, kiedy okazało się że nie
> odpowiadają Księciu, Senat nigdy do tej pory nie ośmielił się mieć
> odmiennego niż władca zdania. Co nie dziwi, czy grupa uzależniona od
> włądcy nadaniami i tytułami może charakteryzować się swobodą myślenia?

Senat to w ogóle twór trochę komiczny, gorszy nawet niż Rada Książęca (kto to jeszcze pamięta?). Nie dość, że dwuizbowość się w v-realiach nie sprawdza, to jeszcze w skład IS wchodzą osoby którym proces legislacyjny totalnie lata. Nie dość, że IS nie potrafi przegłosować od dłuższego czasu żadnej ustawy, to jeszcze tygodniami biedzi się nad zebraniem quorum do wybrania sędziego.

Inne kwiatki wprowadzone przez otkrojowaną konstytucję to immunitet parlamentarny, chroniący de facto wszystkich "starych Sarmatów" no i moje ulubione: dekrety z mocą ustawy!  

> Dlatego właśnie na naszym rodzimym gruncie wandejskim feudalizm może
> być tylko odwiedzany na cmentarzu miejskim, gdzie spoczął w grobowcu
> ustrojów wymarłych. Czekamy teraz na rewolucję w Sarmacji. Może
> przyjdzie szybciej, niż nam się wydaje?

Wątpliwa sprawa. Większości postępująca absolutyzacja nie przeszkadza; bardziej wpływowi czerpią z niej korzyści; mniej wpływowi działają w prowincjach, a gdy próbują wypłynać są skutecznie udupiani. Część po prostu emigruje.

S. Received on Tue 08 Mar 2005 - 13:08:30 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:12 CET