>
> Zwycięzców łatwo było przewidzieć: RCA, Skarbniq, Winiek, Stanik i,
> > dla
> mnie enigmatyczny, Jakób (zdaje się że to ten od Teutonii). Z kretesem
> przegrała "nowa fala", co dobitnie określa znaczenie "pokolenia CDA" w
> Sarmacji.
>
> Pytanie zasadnicze: co się zmieni? Moim zdaniem nic. Bo co może zmienić
> Izba Poselska, organ nie dość że tradycyjnie wątły, to jeszcze
> ograniczony działaniem Senatu... Jakie jest zdanie Wandejczyków na
temat
> sytuacji w Sarmacji?
>
Wybory nie przebiegły prawidłowo, ale do luźnego stosunku do prawa w Sarmacji przekonujemy się po raz kolejny po narzuceniu ostatniej Konstytucji, czy bezprawnym procesie przeciwko mnie. Pierwszego dnia wyborów byłem jeszcze na liście głosujących, drugiego już mnie nie było. Oczywiście to bardzo dobrze, że Sarmacja respektuje moją decyzję o zrzeczeniu się obywatelstwa, źle natomiast, że nie respektuje podjętej jednocześnie decyzji o sarmackiej śmierci, co oczywiście prowadzi do jednego wniosku- był to zabieg celowy obliczony na wpłynięcie na wynik wyborów. Powstaje pytanie, czy skala fałszerstwa była większa, czy też był to jedyny jego przypadek.
Nie wiem po co utrzymywana jest przy życiu Izba Poselska, to i tak organ w stanie półśmierci, co prawda w związku z wejściem doń RCA prawdopodobnie się teraz ożywi, ale czy jeden RCA wystarczy? Podstarzały ćwierćmózg z aspiracjami, Pan Wienio, jak zawsze świetnie spełni swoją rolę wiejskiego głupka w ławach Sejmu bawiącego publikę cudownymi aktami w rodzaju zgłaszania wotum nieufności samemu sobie, lub wypisywania politycznych stanowisk w Bramie Sarmackiej w duchu rozhisteryzowanej klimaktery (czerpanie wzorców z nieswieżych małżonek nie zawsze przynosi dobre rezultaty). Stanik, jeden z najznakomitszych Sarmatów, jak niedawno słyszałem od wysoko postawionego sarmackiego informatora, w ogóle nie ma czasu. Po co zatem wszedł do Sejmu? Oczywiście po to, że by na wezwanie określonych sił oddać w dowolnym czasie głos określonej treści. O Skarbniku szkoda gadać. A rządzić będzie oczywiście Książę, w systemie absolutnym, rzecz jasna, bo przecież Senat wszystko przyklepie w ciemno. W historii zapisały się już sławne zmiany głosu po jego oddaniu, kiedy okazało się że nie odpowiadają Księciu, Senat nigdy do tej pory nie ośmielił się mieć odmiennego niż władca zdania. Co nie dziwi, czy grupa uzależniona od włądcy nadaniami i tytułami może charakteryzować się swobodą myślenia?
Dlatego właśnie na naszym rodzimym gruncie wandejskim feudalizm może być tylko odwiedzany na cmentarzu miejskim, gdzie spoczął w grobowcu ustrojów wymarłych. Czekamy teraz na rewolucję w Sarmacji. Może przyjdzie szybciej, niż nam się wydaje?
m. Received on Tue 08 Mar 2005 - 01:35:03 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:12 CET