No dobra. Chyba w końcu zaczynam rozumieć co wy zrozumieliście z mojej wypowiedz :P
> Prawie dokladnie tak. Z pewnym wyjatkiem- Wasze nieformalne spotkania czy to
> w Toruniu, mailem czy przez telefon sa jak najbardziej ok, bo i tak traktaty
> miedzynarodowe musicie pozniej przedstawic wiec nieformalne ustalenia nie
> maja jeszcze mocy, sa po prostu normalnym dzialaniem dyplomatycznym. A
> Wasza, chocby dla zabawy, wyprawa na urodziny jest zlym pomyslem, poniewaz
> reprezentujecie Wandystan za granica. A Wandystan obecnie nie uznaje KS.
> Nikt Wam nie broni pojechac pod pseudonimem. Ale jako Arkadij Magov
> jestescie prezydentem MW.
No dobra. Powoli dochodzę...
> Ha! W RPG bawilem sie raz w zyciu, kilkanascie lat temu wiec nie
> trafiliscie.
W takim razie tow. musicie być kobietą... Tyle, że skąd tak męski głos w "Hymnie Wszechwandejskim" (w końcu złapałem słuchawki i wysłuchałem - zajebisty)
Poza tym, macie jakis dziwny sposob debatowania ze mna. Ja nie
> krytykuje Waszej osoby, ale Wasze postepowania. Wiec nie powinniscie mojej
> krytyki odpierac argumentami- a Perun zrobil to czy tamto, bo z Wami to nie
> ma nic wspolnego.
Tyle, że cały czas mam wrażenie (jeszcze od kampanii prezydenckiej), że właśnie czepiacie się konkretnie mnie. Mówię o wrażeniu.
A gwoli scislosci- tak, podpisalem zaledwie kilka
> porozumien, ale nie uwazam, zeby Wandystan musial kochac wszystkich.
Kochać nie - nawet w dyrektywie dotyczącej p.z. MW przedstawiłem Radetzky'emu kogo kochać na pewno nie będziemy, ba, po kim mamy jeździć ;) Tu nie chodzi o podpisywanie umów w stylu wielkich sojuszy, paktów, traktatów itd. Tu chodzi o sam fakt rozmawiania z innymi państwami - sam fakt złapania kontaktu.
Druga
> sprawa- wprowadzilem MW do OPM- Wy jak dotad nie wyznaczyliscie
> przedstawicieli, dobrze, ze sa wyznaczani domyslnie, czyli glowa panstwa,
> premier i MSZ. Tylko czemu bez nominacji ciagle moge tam reprezentowac MW?
> Nie ukrywam ze chcialbym, ale jak juz sie czepiamy.
Bo nikt Was nie odwołał (i raczej tego nie zrobi) - a w RPZ siedzi Radetzky. Nie wrzuciłem tego na LDMW, bo uważam, że to logiczne. Jak będzie trzeba to wydam stosowne postanowienie, ale uważam to za stratę czasu i pamięci serwera yahoo. Sprawę Waszego uczestnictwa omówimy na posiedzeniu RPZ - tam też przedstawię doktrynę p.z. MW. Na razie dość ogólną, ale dzięki pracy KL ds Z niebawem powstanie naprawdę szczegółowa, z masą wytycznych.
No i co do moich umow,
> to mowicie nieco nieprawde, poniewaz umowa, ktora podpiszecie z krajami WKE-
> ja pracowalem nad jedna wspolna umowa ze wszystkimi krajami, ciekaw jestem
> jak to sie skonczy- byla omawiana i przygotowywana z WKE przez kilka
> tygodni. I tylko z powodu ich powolnosci nie zostala zawarta za mojej
> prezydentury. Ale, jak mowilem, nie odpierajcie krytyki wizyty w KS
> wyciaganiem mi rzeczy z przeszlosci. Mam prawo do krytyki obecnej wladzy.
Umowa przeze mnie już została podpisana (o czym chyba ze dwa razy wspomniałem). Czekam tylko na podobny ruch z pozostałych krajów i wydaję ustawę o zgodzie na ratyfikację.
> Drogi Liderze, badzcie powazni. Nawet jesli ktos kiedys zarzuci Wam zdrade,
> to chyba bez wyroku sadu nie ma pewnosci, ze taka miala miejsce. Wiec
> rezygnowanie bo ktos cos sobie ubzdura to jakies brednie. Inna sprawa-
> musicie zaakceptowac, ze beda glosy krytyczne. I nie ma co szykowac wyjazdu,
> tylko podjac dyskusje. Ot co.
>
Ja się nigdzie nie wybieram, mówiłem o v-samobójstwie ;P Jednakowoż nie sądze, by to nastąpiło, póki MW istnieje, bo nie sądzę, by którykolwiek z Wandejczyków okazał się nie fair w stosunku do innego.
> Macie legitymacje partyjna? Macie. Dla mnie partyjny prezydent nie jest moim
> prezydentem. I mowilbym to kazdej osobie na tym stanowisku.
Nie pozostaje Wam nic innego jak czekać na zmianę Prezydenta. Ja z Partii nie odejdę póki nie dostanie się do niej ktoś kto będzie mi mówił co mam robić.
Bo osobiscie Was
> bardzo szanuje.
Dziękuję, wzajemnie.
A w polityce trzeba dyskusji i sporow. Polityczna milosc i
> jednorodnosc pogladow to polityczna stagnacja i zwiastun upadku.
>
3/22 obywateli MW jest członkami tej partii. Tylko tych 3 członków deklaruje te same poglądy. Gdzie tutaj zagrożenie stagnacją? Gdzie zwiastun upadku.
> Towarzyszu, ja Was nie obrazilem. Krytyka, jak sami ponizej piszecie, to nie
> obrazanie. Ale Wy zamiast, jak przystalo na powaznego polityka, opierac sie
> tylko na argumentach merytorycznych, zarzucacie mi pierdolenie glupot. A to
> traktuje jako obraze mojej osoby. I domagam sie publicznych przeprosin na
> LDMW w osobnym watku.
Przepraszać nie mam zamiaru, z tego względu, gdyż sam czułem się urażony. W tej sytuacji uważam, że jest remis i nie ma co dalej się tutaj nakręcać. No chyba, że tego chcecie - skierujcie sprawę do Pretora.
>
> Co do powyzszych wypunktowanych mozliwosci- bede krytycznie obserwowal
> dzialania wladz. Po prostu. Chocby najwyzsze wladze mialy wmawiac Ludowi, ze
> Perun pierdoli glupoty.
:) Mnie to rozbawiło :P
> Widze, ze kiepsko znosicie krytyke.
>
Nikt nie lubi być krytykowany, tym bardziej jeżeli uważa, że krytyka jest bezpodstawna.
-- Arkadij Suczysyn Magov Drogi Lider wandu-wandu: 9554315 "Vandystan albo vśmierć!"Received on Tue 06 Nov 2007 - 13:27:08 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET