Tia... Tradycyjnie - jakbyś zrobił inaczej niż zrobiłeś byłbyś superPrezydentem, ale zrobiłeś na odwrót i bla bla bla ;) Generalnie z tego co widzę to działam dokładnie odwrotnie niż działałby tow. Perun.
> Ale wyjazd glowy panstwa wandejskiego na impreze urodzinowa wladcy panstwa,
> ktore uwazamy za nieistniejace, w dodatku, kiedy wiadomo, ze impreza jest
> typowym kultem jednostki, ktora jest poza szczatkowa demokracja w Sarmacji,
> to moim zdaniem skandal. I, niestety, wyglada to na wizyte wasala.
A mógłby towarzysz dokładnie przeczytać moje poprzednie wypowiedzi? Ja naprawdę nie lubię się powtarzać i nie będę tego robił.
Bo co
> innego skryta dyplomacja, nawet bez uznawania panstwowosci, strategiczne
> rozmowy i spotkania o przyszlych planach miedzynarodowych, a co innego jawna
> wizyta, jaka chcecie zlozyc. I protestowalbym w kazdej podobnej sytuacji. A
> to, ze Sarmaci chca sie czasem u nas udzielac- oni nas wciaz uznaja, poza
> tym widocznie mamy dla nich duza wartosc.
Acha... Czyli:
Jakikolwiek Sarmata pojawiający się na naszych uroczystościach - ok.
Jakikolwiek Wandejczyk pojawiający się na jakichkolwiek uroczystościach
w KS - ok (bo nie sądzę, żeby tow. Perun przyczepił się np. do Radetzky'ego)
Ja pojawiający się na uroczystościach Sarmackich - po to, żeby jak
napisałem wcześniej, popatrzeć na ów kult jednostki (miałem się nie
powtarzać, ale właśnie zrozumiałem, że tow. Perun ma swoje lata i może
niedowidzieć), a także złapać Księcia i w końcu umówić się na cholerne
spotkanie w Toruniu.
No i moje jest takie zdanie: oceniać działalność zagraniczną Prezydenta
trzeba. Jednak dopiero kiedy ona faktycznie zaistnieje. Perun
rzuciliście się na mnie zanim do czegokolwiek doszło (teraz poczytacie
to sobie za zasługę, że niby kraj przed czymś ochroniliście). Powiedzcie
mi tow. do czego, by doszło jakby faktycznie wlazł na tego czata, a nie
spędzał czasu na piciu piwa? Chyba naprawdę głęboko rozwinęliście u
siebie zmysł nadinterpretacji. No, ale gratuluję wyobraźni. Strzelam, że
kiedyś bawiliście się w RPG?
Polityka Peruna - nie wystawiaj dzioba z MW, dopóki sami do Ciebie nie przyjdą. Skutek - 2 podpisane traktaty (w tym jeden i tak z siostrzanym Morvanem, który i bez tego był wielkim przyjacielem) i uznawanie 5 państw nie licząc Wandystanu, z czego dwa państwa to część Sarmacji.
Ja lubię wychodzić do ludzi i za wasalizm tego nie uważam. Wasalizm to nie samo wyjście do innych i podanie ręki trzymającej czerwoną flagę, a położenie tej flagi na ziemi przed tymi innymi. Ja flagi nigdy nie położę, bo mi nacjonalizm nie pozwala. Vandystan, albo vśmierć!
(tak, lubuję się w symbolach i patetycznej gadce - już uprzedzam ataki Peruna)
Jeżeli kiedykolwiek ktoś uzna, że zdradziłem, dla mnie będzie to największa ujma i nigdy więcej w vświecie się nie pojawię. Moim przeciwnikom właśnie dałem broń do ręki, ale chuj... Wasalizm dla mnie to właśnie zdrada. Zdrada honoru i wyznawanych zasad.
Dlatego mnie tak wkurwia jak Perun mi to zarzuca...
>
> Co do Waszej partii- prezydent z legitymacja to nie jest niezalezny
> prezydent. Prezydent ma laczyc Wandejczykow, a nie realizowac program (bez
> znaczenia jest tu jak bardzo partia pozwala Wam na samodzielnosc). Myslalem,
> ze w MW niepartyjnosc prezydenta bedzie normalnym zwyczajem, zupelnie
> bezdyskusyjnym.
Perun wy krzyczycie, żeby krzyczeć? Gdzie dałem Wam JAKIEKOLWIEK podstawy do tego, żebyście mi zarzucali podległość kierownictwu partyjnemu? Nudzi się Wam towarzyszu? Idźcie sobie pobiegać.
Nie podoba Wam się partyjny prezydent to macie kilka możliwości działań:
1. Zmieńcie prezydenta (wniosek do Trybuna o plebiscyt, Trybun, mimo, że
mój partyjny współziom to i tak wniosek przyjąć powinien, mamy plebiscyt
i jeżeli Lud się zgodzi stracę urząd) - stołka kurczowo się trzymać nie
będę, bo to niezgodne ze statutem partii ;)
2. Nie pierdolicie głupot, a bierzecie się za tworzenie państwa mającego
teraz inne problemy niż Wasze pierdolenie głupot.
3. Zmieniacie kraj - no, ale to mógłby zrobić ktoś kto nie jest
Wandejczykiem, czego absolutnie Wam tow. Perun nie zarzucam.
4. Lobbujcie takie zmiany w prawie, aby Prezydent musiałbyć bezpartyjny.
W sumie też Pretor, bo musi być kompletnie niezależny. No i w zasadzie
też automatycznie Trybun, bo ma wpływ na działania innych urzędników.
Zapomniałbym... Jeszcze Cezor... Tak... Cenzor nie możeby być w partii,
bo zajmuje się kontrolą urzędników i mógłby być posądzony o partyjność.
W sumie RKL też musieliby być bezpartyjni... I idźmy dalej - w zasadzie
cały Churał powinien być bezpartyjny, bo a nóż się stanie, że jakaś
partia uzyska większość i co wtedy? W sumie - zablokujmy prawnie
możliwość tworzenia partii! :)
5. Zostańcie, pierdolcie o układnym Prezydencie, który ledwie co się
odzywa już po mordzie dostaje, pierdolcie o partyjnym Prezydencie,
któremu Kłodecki, przewodniczący Partii, dyktuje co ma robić i którego
Prezydent winien pytać o zgodę itd. Pytanie komu pierwszemu to się znudzi...
>
> A pretorem mnie nie straszcie, kazdy ma prawo do krytyki. Zwlaszcza
> prezydenta,
>
Krytyki, a nie obrażania, zarzucania absurdów i tworzenia dziwnych insynuacji. Ja poza tym nie straszę, ja podaję do informacji, co byście w pewnym momencie się nie zapomnieli i nie dali się zbytnio ponieść. Już widzę, że to idzie w złą stronę.
-- Arkadij Suczysyn Magov Drogi Lider wandu-wandu: 9554315 "Vandystan albo vśmierć!"Received on Mon 05 Nov 2007 - 18:14:13 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET