No proszę. Jak zwykle znudzony tow. Perun prezentuje ciekawy tok rozumowania. Idąc tym tokiem w ogóle nie powinniśmy rozmawiać z przedstawicielami Sarmacji, bo przecież nie uznajemy istnienia tego państwa to z kim rozmawiać? Więc niech mi Drogi eksLider wyjaśni w jaki sposób miałby pracować Komisariat d.s. Zagranicznych jeżeli w zasadzie po Waszej p.z. zostało tylko kilka uznawanych nacji? Czy "nieuznawany" w stosunkach dyplomatycznych znaczy według towarzysza to samo co nieistniejący/olewany?
Moim zdaniem takie momenty sprzyjają właśnie rozmowom (co nie znaczy, że po to tam jadę). Pierwszy krok zrobił Książe - dwukrotnie: 1. Składając mi gratulacje z okazji objęcia urzędu Prezydenta 2. Kilka dni później rozpoczynając rozmowę w sprawie stosunków MW-KS.
Poza tym swój powód wizyty przedstawiłem w dalszej części wypowiedzi.
>
> I czy unizona postawa wobec Sarmacji jest linia partii "Mlodzi Duchem"?
Się przyczepił jak Perun magovego ogona... Skąd wy czerpiecie te absurdalne zarzuty i te nadinterpretacje? Myślałem, że to kobiety są w tym mistrzyniami świata, ale tow. Perun mnie coraz bardziej pod tym względem zasługuje.
O jakiej uniżonej polityce jest tutaj mowa? Znów naśladując rozumowanie
Peruna to Sarmaci prowadzą wobec nas politykę uniżonego państwa. Teraz
podam powody wysunięte metodą "perunowego myślenia" (quasi logicznego)"
1. Sarmacki Minister-Kanclerz - brał udział w debacie kandydatów na
prezydenta MW -> oznacza to uniżenie się sarmackiego rządu, bo przecież
przedstawiciel tegoż brał czynny udział w debacie, ba! Śmiał zadać jedno
pytanie!
2. Książę Sarmacji, PMK, persona non grata w MW złożył mi gratulacje z
okazji objęcia urzędu -> cóż za wasalizm! Chciał się ewidentnie
podlizać! Są już nasi! Mamy Sarmację w garści!
3. Sarmaci korzystają z naszej LD i wolnej prasy - kolejny objaw
uniżenia? Nie mają swojej, starają się Wandystanowi przypodobać
uciekając się do tak banalnych sztuczek?
Perun... Czy to nie jest myślenie absurdalne? To, że PMK rozpoczął ze mną rozmowę (z resztą doskonale wiecie w jakiej sprawie!) to też oznaka jego wasalizmu? To, że chcę się udać do Genosse i popatrzeć jak cała masa ludzi pseudodemokratycznego państwa płaszczy się przed monarchą to jest wasalizm?
Bo z
> tego co wiem, Drogi Lider nie zdał jeszcze legitymacji partyjnej i ciagle
> jest prezydentem swojej partii, niekoniecznie wszystkich
Wandejczykow. Mam
> nadzieje, ze szefowi partii nie zameldowal Drogi Lider wykonania zadania.
>
Nie zdał legitymacji partyjnej i zdawać nie ma zamiaru. Jak do tej pory partia nie narzucała NICZEGO (słownie: Nietzsche'ego)jej członkom włącznie z głosowaniem w sprawie konstytucji, obsadzaniem przeze mnie stanowisk RKL, czy jakichkolwiek innych spraw. Jesteśmy zupełnie niezależnymi działaczami - łączą nas tylko IDEE i POGLĄDY, a nie odgórne polecenia. Nic, (słownie: NI CHUJA) nie narzuca nam tego jak mamy głosować i co robić - nikomu nie musimy się też z niczego (już nie będe pisał słownie) tłumaczyć.
To już Wasz kolejny podobnie bezpodstawny atak na moją osobę. Ponownie Was odsyłam do naszego statutu, w którym zawarte jest to co napisałem wyżej. Na przyszłość - nie rzucajcie głupich oskarżeń niczym nie popartych, bo nie ma to sensu i skończy się sprawą u Pretora o pomówienie.
Z racji szacunku do Waszej osoby nie mówię nic więcej.
Z socjalistycznym "pozdro" a la Perun
-- Arkadij Suczysyn Magov Drogi Lider wandu-wandu: 9554315 "Vandystan albo vśmierć!"Received on Mon 05 Nov 2007 - 09:34:47 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET