> Już? Czy niedoszły prezydent odreagował? Nie? To niech jeszcze sobie
> pójdzie na jakiś spacer z czworonogiem, albo łyknie sobie setkę wódki.
Cóż. Niedoszły prezydent niczego nie musi odreagować. Natomiast widzę że doszłemu prezydentowi przydała by się mała perforacja ciała, coby spuścić z niego trochę nazistowskiego zadęcia.
> Ja prosić Cię o podjęcie pracy w Komisariacie nie mam zamiaru. Są inni
> równie dobrzy kandydaci. Jeżeli w przyszłości miałoby dochodzić do starć
> między nami, bo ty miałbyś w dupie to co ja mówię i vice versa to
> jeszcze raz muszę przemyśleć Twoją kandydaturę były ojcze. Poza tym to
> nieco pod nepotyzm podchodzi ;)
Ja już Ci powiedziałem. Chcesz mnie na KLd/sZ, to mnie powołaj. Nie chcesz, to spierdalaj. Nie bawimy się tu w jebany monarchofaszystowski dwór. Ja się prosić, coby ci PR nabijać "jaki to ty jesteś dobry dla konkurentów", nie będę.
Jeżeli chodzi o starcia, to bardzo dobrze wiesz, że byłyby/będą.
-- tow. RadzieckiReceived on Thu 25 Oct 2007 - 06:36:40 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET