> Nie wyjebałby mnie, gdybyście mu tego delikatnie nie zasu-
> gerowali. Chyba nikt nie zgłaszał wogóle uwag co do mojej
> działalnoci, dopókiście tego tematu nie ruszyli.
Tak, najlepiej było jak było, jak mógł towarzysz się bezkarnie obijać, a tu nagle pojawił się jakiś taki, który chciał towarzysza skłonić do aktywnego działania. Jak tak można?
> Poza tym zostałem wyjebany nie przez Lud, a przez Was, Wasz szanowny elektorat itd.
> No i poza tym tenże lud obrał mnie teraz swoim przedstawicielem... ;)
Czy tylko ja widzę tu dziwne rozdwojenie? Jak odwołuje to elektorat Magova, a jak obiera to już swój Lud? W mojej opinii, dostaliście, towarzyszu szansę na odkupienie błędów z poprzedniej kadencji i na miejscu towarzysza zająłbym się aktywną pracą w Churale ;-)
-- tow. RadzieckiReceived on Tue 16 Oct 2007 - 04:09:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET