> Populista ;)
Zabrakło argumentów, co? :-P
> Zabawne, bo ja mam wykład z filozofii w środę do 19.30 :)
Uparli siÄ™, nie? :-P
A dla mnie do tego to jest najcięższy dzień... rano dwa wykłady, potem dwa razy zajęcia, dwugodzinna przerwa i znowu półtorej godziny zajęć. Dlatego ten wykład jest stratą czasu, bo głównie staram się na nim nie zasnąć po męczącym dniu. (uwaga dla niestudiujących i niezorientowanych, co by nie było, że miękki jestem - zajęcia i wykłady mają po półtorej godziny.) Tak więcej po 7,5 godzin bitego wysiłku mózgowego (w tym 1,5 wkurwiania się na doktora Przastka, niedowartościowanego i zakompleksionego prowadzącego zajęcia z Historii Politycznej XX w.) przyswajam tę filozofię w stopniu porównywalnym do meduzy wyrzuconej na brzeg.
Ale podobno da się zaliczyć nie chodząc, więc nie tracę nadziei...
A ostatnio, w ramach czarnego humoru, wykładowca poinformował nas uprzejmie, że jeżeli ktoś jest zainteresowany, to 15 minut marszu stąd odbywa się w tym samym czasie ten sam cykl zajęć, tyle że po angielsku i że jeśli ktoś chce się rozwijać w tym kierunku, to może tam chodzić...
-- tow. RadzieckiReceived on Tue 16 Oct 2007 - 03:10:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET