> Powiedział ten co ani razu nie sięgnął do żadnego fragmentu z mojego
> manifestu.
Postanowiłem poczekać aż Ty odniesiesz się do mojego. Niestety, nie zrobiłeś tego. Dlatego opublikowałem ten program. A teraz mam nadzieję na merytorykę.
> Nie będę się spierał, bo i ja się z tym zgadzam.
Jak miło.
> I działałbyś jako KLdsZ, Prezydent MW i Lord Protektor? Ja z góry
> przypominam, że funkcji Prezydenta MW z Komisarzem Ludowym ds
> Zagranicznych łączyć nie mam zamiaru. Na pewno współpraca między tymi
> urzędnikami powinna być ścisła. Odsyłam do manifestu.
Ech. Ile razy mam powtarzać, że Radziecki i O'Rhada to różne osoby? Mam sam zacząć ze sobą dyskutować, żeby tow. to uznał?
W manifeście jest tyle, że sama PZ nie jest priorytetem. A z kolei wg. tow. priorytetem jest Sarmacja. No cóż, nie będę komentował propozycji współpracy z konglomeratem yoyonacji, który nie jest w stanie nawet stworzyć i utrzymać własnego rządu.
> Poza tym jestem za kontynuacją działań Rady Polityki Zagranicznej. Ten
> pomysł Peruna jest boski :)
Nie wypowiadam się, gdyż nie widziałem żadnych skutków jej działania. Czy ten pomysł w ogóle zaczął działać? Czy były jakieś konkretne decyzje i ruchy?
> Każdy prezydent sam określa kompetencje i skład swojej RKL wydając
> odpowiedni edykt. Zatem nie jest to rewolucja, a po prostu zrobienie
> czegoś co zrobiłby każdy. Ja również. Co konkretnie to napisałem w
> manifeście.
( poniżej daję cytat późniejszy, ale to jedna sprawa)
> Ja również chciałem zmienić strukturę RKL. Tutaj również odsyłam do
> manifestu. Komisarza ds Propagandy chciałem połączyć ze sportem. A
> komisarza ds WDN połączyć z KL ds AM.
Nie widzę, coby towarzysz wspomniał cokolwiek o modyfikacji składu RKL, poza wprowadzonym już KLd/sAM. Widzę o łączeniu promocji ze sportem i to jest tyle. I standardowa gadka o odwoływaniu biernych i powoływaniu aktywnych.
Konkrety podałem ja.
> Jak zasypują gruszki w popiele to trzeba było się ubiegać o zajęcie ich
> miejsca, a nie teraz narzekać. Co do mojej p.z. -> zapraszam do manifestu.
O ile na terenie Wandystanu mogę działać jako Radziecki, bo tą osoba jestem, to wątpię żeby władze OPM i innych państw zechciały zaakceptować cobym posiadał dwa konta na stronie OPM. Dlatego się nie zgłaszałem, bo jako reprezentant Tuolelenkki posiadam dodatkowy głos, którym mogę wspierać słuszne sprawy. Ale co tu wspierać, jeżeli MW jak nie było, tak nie ma.
> Instytucja publicznych debat istnieje cały czas. Wystarczy, że któryś z
> obywateli zapragnie się wypowiedzieć w danej sprawie i powie trybunowi,
> że chciałby debatę publiczną.
O tym właśnie pisałem. Czemu towarzysz powtarza moje słowa? :-)
> No, a zmiany są potrzebne: za dużo jest kwiatonów, trzeba pozmieniać
> niektóre sprawy zaproponowane przez Khanda, trzeba uporządkować kwestię
> uczestnictwa urzędników nie będących kwiatonami w ChL no i kilka innych
> rzeczy, które zachowam dla siebie.
> Poza tym jak zwykle zapraszam do mojego manifestu :)
Nie ma to jak reklama. Tym bardziej, że w owym sławetnym manifeście nic na ten temat nie ma.
> Mam kilka pomysłów związanych z Waszą osobą towarzyszu ;) Liczę jednak
> na wzajemność :)
Ależ oczywiście. Myślę, że stanowisko Komisarza Ludowego uda się towarzyszowi pogodzić z mandatem kwiatona, prawda?
> Nie zostanie. Nadal moim zdaniem to jest szkic. Jak chcecie zobaczyć
> piękny program -> MANIFEST :P
Jakby to ująć. Jest już przestarzały - omija pewne nowe aspekty (choćby kwestię zmiany konstytucji czy modyfikacji w RKL), z kolei inne punkty są zrealizowane (choćby AM i Winnica). Towarzyszowi nie chce się aktualizować?
Mimo wszystko odniosę się do niego. Zaraz.
-- tow. RadzieckiReceived on Thu 11 Oct 2007 - 13:39:56 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET