Tego sobie nie przypisujcie towarzyszu Radziecki. Po pierwsze chciałbym przypomnieć, że ja swój manifest publikowałem na początku września, po drugie wtedy jeszcze nie znałem żadnego z kontrkandydatów. Dlatego też mówienie, że dopiero dzięki Wam dostrzegłem wyborców nie jest ani zabawne, ani prawdziwe.
> Powiem w skrócie. Jeżeli pierdolę, to pierdolę w myśl swoich poglądów.
A pierdolcie w myśl kogo chcecie, byle te Wasze poglądy były jasne dla wszystkich wyborców.
> 1. Nie zauważyłem ani jednego ataku, o który tow. mnie oskarża. Raz
> napisałem o tym co wg. mnie towarzyszowi brakuje, a ja mam. Przy
> okazji napomknąłem też po tym co ma towarzysz, a czego ja nie mam, co
> z punktu widzenia marketingu było niedopuszczalne. Ale ja nie jestem
> specjalistą od prania mózgów, tylko przedstawiam swoje poglądy na
> sprawę i pozwalam każdemu podjąć decyzję.
To właśnie jest pranie mózgów.
>
> 2. Jeżeli chodzi o mój program - był on sformułowany już jakiś czas
> temu, w manifeście WLSiRDD. Co więcej, prezentowałem go podczas debat
> w ChL, prezentowałem go też podczas dyskusji nt. ustroju na LDMW.
> Jeżeli towarzysz uważa, że to za mało, zaprezentuję go, żeby ułatwić
> (bo nie że umożliwić, nie sądzę żeby wyszukiwanie informacji sprawiało
> tow. aż tak wielki problem) prowadzenie rzeczowej debaty.
W kilkunastu różnych wypowiedziach na przestrzeni, kilku tygodni. No
przyznam, że bardzo precyzyjny sposób docierania do wyborców.
Postanowienia prezydenta też tak macie zamiar publikować? Raz jedno
zdanie, tydzień później ciąg dalszy, 2 tygodnie później podpis i data
wejścia w życie. Oryginalnie.
>
> Zastanawiam się, które moje działania doprowadziły do takich
> alogicznych wniosków?
Odpowiedź jest prosta - żadne. Bo szczerze powiedziawszy niewiele ich
widziałem, albo przynajmniej niewiele teraz po nich zostało.
>
> Cóż. Kiedy ostatnio próbowałem go zakończyć wcześniej, to zostało
> oprotestowane, jakoby "natchnienie nie jest na życzenie". Więc czekam
> na kolejne prace. O ile pamiętam, mówiła o tym np. tow. Schafa, kilka
> innych osób. Myslę więc, że one nadal pamiętają o konkursie i czekają
> na owo natchnienie. Trudno ogłaszać wyniki z jedną pracą, która
> napłynęła.
>
A to może jakieś przypomnienie i zagonienie obywateli do pracy nad
kulturą? Nie wszyscy mogą pamiętać, że konkurs trwa. Swoją drogą mogłaby
się pojawić jakaś informacja o nim na Waszej stronie w RKL, albo
przypomnienie w Wandei chociaż...
>
> Ja natomiast liczę, że wszyscy, którym w duszy gra prawdziwy wandyzm,
> którzy chcą żeby działo się wiele, żeby nie było jednomyślności a
> debata i dyskusja, zagłosują na mnie. I precyzyjnie mówiąc, liczę na
> to, że zostanę prezydentem dla Wandystanu.
To nas łączy.
>
> Liczę też na to, że Magov publicznie się skicha podczas debaty. Już
> mam przygotowaną chusteczkę, co by mu pożyczyć ;-)
Już sobie kupiłem od razu dziesięć paczek.
>
>> nadaktywny
Nie zaprzeczam. Każdy kto mnie zna dobrze wie, że to tylko chwilowe.
-- nadaktywny Arkadij "Mag" Michaiłowicz Magov-Radetzky Komisarz Ludowy ds Aktywizacji Młodzieży wandu-wandu: 9554315 "Vandystan albo vśmierć!"Received on Thu 11 Oct 2007 - 08:15:34 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:20 CET