Re: Wandystan: O kandydowaniu na prezydenta

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 05 Oct 2007 10:40:09 +0200


Michał O'Rhada pisze:

> Sam Magov stwierdził, że będą zakładać partię. Ja zresztą ludzi
> prezentujących wspólny program polityczny i wspólnie startujących w
> wyborach będę zawsze nazywać partią, bo choć może jakieś tam prawne
> rejestracje nie zostały dopełnione i mają te osoby pełną swobodę, to
> jednak wspólnie tworzą organizację, która sensu stricto jest partią.

Nie chce mi się z Wami gadać jak to powiedział pewien znany wandejski eSBek zanim rozstrzelał przesłuchiwanego. Miał zły dzień... Ja też, mam dlatego odniosę się do tego rażącego przekłamania jakiego dopuszcza się tow. O'Rhada/Radetzky/Radziecki...

Partia w moim mniemaniu to organizacja, która działa pod jednym sztandarem, składa się z ludzi o bardzo zbliżonych poglądach, głosująca tak samo. Tu jest pierwsze przegięcie towarzysz - KW MD to grono osób startujących po prostu z jednej listy. Każdy z nas ma swoje poglądy i nie ze wszystkimi się zgadza. Gdyby tak nie było Kłodecki, Schafa, Przedniewicz i ja zagłosowalibyśmy tak samo choćby w plebiscytach.

A prawda jest taka, że nawet nie wiem jak głosowali w.w. osobnicy różnych płci. Znam tylko swój głos. Partia zobowiązuje - bycie w KW MD nie. Khand ostatnio też startował z naszej listy. Czy to oznacza, że jest w partii? A Paulista czy Rhadmor?

To raz.

Dwa - powiedziałem, że prace nad partią trwają i dopiero jak się zakończą być może ktoś do mnie dołączy. Już wiem, że niektóre z w.w. osób do partii nie wstąpią, a być może wstąpią zupełnie inne. Więc patrzenie na obecny skład KWMD jest tak absurdalne jak patrzenie na Was jak na przyszłego prezydenta. Krótka piłka :)

Startujemy razem tylko dlatego, że się znamy. Co do obsadzania stanowisk przez KWMD - już wiem, że np. towarzyszki Schafy raczej bym nie chciał w partii. Dlaczego? Bo mimo, że jest zajebista to pełni obecnie funkcje Pretora, który jest w moich oczach urzędnikiem, który powinien być jak najbardziej neutralny i niezaangażowany w działania polityczne przynajmniej na zasadzie zobowiązań wobec jakiejś partii.

A co do zagrożeń jakie daje to, że ludzie z KWMD zajmują wysokie stanowiska - no to niesie zagrożenie wyłącznie zapchania skrzynki mailowej, bo Ci młodzi są aktywni. Poza tym zapominacie towarzyszu, że każdy obywatel ma prawo wnieść do Trybuna, jak będzie nowy, wniosek o wszczęcie plebiscytu. Trybun nie ma prawa go odrzucić, chyba, że to byłby perfidny debilizm (próba odwołania Mandragora, wniosek napisany niezrozumiale), a wnioski są składane na LDMW - co sprawia, że wszyscy widzą działania Trybuna.

Zatem jak towarzyszu quasi-prezydencie będziecie uważać, że jakiś urzędnik pozostaje pod kontrolą partii i nie wywiązuje się ze swoich zadań to skorzystajcie ze swoich uprawnień konstytucyjnych i poproście o plebiscyt. Okaże się czy tylko Wy tak uważacie, czy też i Lud się z Wami zgadza.

Sensu stricto - spieprzaj dziadu :P

-- 
nadaktywny Arkadij "Mag" Michaiłowicz Magov-Radetzky
Komisarz Ludowy ds Aktywizacji Młodzieży
wandu-wandu: 9554315

"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Fri 05 Oct 2007 - 01:40:19 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET