> Przed naciskami ze strony pozostałych gałęzi władzy. Cenzor z definicji
> musi być niezależny.
Cóz. Przyznam, że nie widziałem z żadnej strony "nacisków". Zasugerowano, abys wziął się do roboty, a kiedy odmówiłes odwołania nieaktywnego kwiatona, uzyto innych srodkow do jego odwołania. Nie widziałem nigdzie żadnych nakazów "zmień decyzję bo jak nie, to ..." ani nic z tych rzeczy. Ale może przedstawisz, jak owe naciski wyglądały?
> Ale jaką partię? Jak na razie w MW brakuje jakichkolwiek partii.
Skrót myślowy, o czym świetnie wiesz. Chodziło mi o KW MD.
> Monarchofaszyzm to by był, jakbym był wiernopoddańczy wobec obcych
> monarchistycznych potęg jak Kefas, Svoboda, czy Dłążek. Lojalność wobec
> Mandragorów to wandyzm w czystej postaci.
Czyli wg. Ciebie wandyzm polega na zastąpieniu tyranów monarchicznych tyranami mandragorskimi? Ciekawa interpretacja.
> Lepiej być plastelinką niż cieczą, która przyjmuje kształt naczynia, w
> którym się znajduje, a gdy naczynia nie ma jest bez kształtu (czyt.
> populistą).
To było mocne. Pół Wandystanu próbuje mnie przekonać, że moje poglądy są niepopularne i żebym je zmienił, a ja upierając się przy nich jestem wg. Ciebie populistą? Cóż, takim populistą, który nie zmienia poglądów nawet jeżeli tylko on je popiera, to ja mogę być ;-)
-- tow. RadzieckiReceived on Thu 04 Oct 2007 - 08:10:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET