Był lepszy fragment. Publikowałem go na forum mikronacji (tym starym) ale jakoś większego echa ni było. Koleś pisze wprost, zapytany, że to mu kazano zrobić i że głównym napuszczaczem na Wandystan był sam Kościński. Czarno na białym. Oczywiście, Diuk może się tłumaczyć, że tamten go źle zrozumiał, niemniej jednak takie są fakty - poszczuł na nas tego gościa, a potem próbował go jakoś zatrzymać, tak, czy siak, odciął się od niego i gość nie wie zupełnie o co chodzi. A ewidentnie chce się z nami bawić!
Mnie się działania diuka kojarzą z tym, co amerykanie zrobili z bin ladenem. Dokładnie jest to samo. Diuk wyszukał takiego bystrego terrorystę, wyprał mu mózg, obiecywał niewiadomo co (ale nie wpóścił chłopaka do naszych mikronacji!) i wysłał na wojnę. A potem cichaczem zostawił.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sun 30 Sep 2007 - 03:40:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET