Jeśli bardzo restrykcyjną, to w porządku. Bo teoretycznie mogłaby wystąpić sytuacja, gdy pojawiłaby się duża (podkreślam - DUŻA) grupa prowokatorów i dywersantów, którzy zaplanowaliby obalenie któregoś z mandragorów i udałoby im się opanować wszystkie wysokie stanowiska i mieć wystarczającą większość w referendum. :D
Tak przy okazji, kiedy wprowadzałam się do Wandystanu, zastanawiałam się, czy mandragor, który odpowiada tylko przed Wandą i historią, nie podchodzi pod cos w rodzaju despoty. Tak więc efekt propagandowy byłby właściwy.
>
>
-- Anastazja "Akai" Schafa obywatelka wandu-wandu: 6801354 [Non-text portions of this message have been removed]Received on Thu 27 Sep 2007 - 04:39:42 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET