Re: Re: Wandystan: Wniosek do Cenzora o odwołanie kwi atona.

From: marofoh <marofoh_usunto_at_o2.pl>
Date: Wed, 26 Sep 2007 21:41:34 +0200


> Dlatego zastrzegłem sobie, że ustalam kary według własnego uznania.Jak
> już powiedziałem - uznałem, że i tak się nie będziecie udzielać, boNIE
> WIEDZIAŁEM czemu i jak długo będziecie nieaktywni. Dlatego też odrazu
> postanowiłem zarządzić plebiscyt, żeby nie trzymać w Churale
> niedziałających kwiatonów. A na Was uskarżałem się już wcześniej.Jak
> uważacie, że przekroczyłem swoje uprawnienia - jest możliwośćodwołania
> mnie. Złóżcie tylko wniosek o plebiscyt.
> W Wandystanie o ile mi wiadomo, że jak kogoś nie będzie to o tymmówi,
> podając lub nie powody, ale na pewno podając jak długo nieobecność
> potrwa. Wy tego zaniechaliście. Zaniechaliście swojego obowiązku,który
> również w regulamin jest wpisany.

Zastrzegł sobie Towarzysz prawo oceniania jak silnie został naruszony regulamin i jaka kara się należy. Tylko że jeśli napisał Towarzysz w regulaminie obwarowania do pewnej kary to jednak trzeba się ich trzymać. Mógł Towarzysz tylko wymienić jakie sa mozliwe kary i wtedy miałby Towarzysz racje. Gdyby dalej podąrzać tym tokiem myślenia to jeśliby ktoś naruszył punkt 4 ustęp 1 to Trybun Ludowy za OT mógłby podać kwiatona do Sądu Ludowego. Rozsądne? no chyba kurwa nie?... W regulaminie stoi że jeżeli ktos wyjeżdża na urlop to winien to zgłosić. Jeśli komuś coś niespodziewanego wypadnie i nie będzie mógł być dostatecznie aktywny to chyba nie znaczy że jeste na urlopie??

Marek Lepki Received on Wed 26 Sep 2007 - 12:41:43 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET