Wysyłam na LDMW, bo kwiatonem już nie jestem...
> Do dupy. Mandragor jest Ojcem Narodu i tylko on może być
> SÄ…dem Konstytucyjnym a nie jakiÅ› tam pierwszy z brzegu
> Pretor...
Towarzyszu Pupka, widzę w waszym przypadku odchyły w kierunku madragoryzmu. Nie jestem zwolennikiem odbierania ich kompetencji na rzecz innych organów, jednak uważam, że kontrola ich decyzji przez naród (poprzez demokratycznych urzędników) jest rozsądnym krokiem w kierunku demokracji ludowej, a w efekcie - dyktatury proletariatu. Poza tym argumenty towarzysza promują idee zgoła niedemokratyczne, co jest sprzeczne z duchem Wandystanu, sprzeczne nawet z wolą mandragorów.
> Metodą na przełamanie impasu jest wprowadzenie takiej
> opcji, żeby od postanowienia mandragora odwołać się nie
> do niego, tylko do drugiego z nich, albo znów do SN.
Odwoływanie się od mandragora do mandragora nie jest idealnym wyjściem. Uważam, że Pretor jest odpowiednią instytucją w tym miejscu.
-- tow. Radziecki WiceprezydentReceived on Mon 24 Sep 2007 - 12:06:02 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET