Re: Wandystan: Wniosek do Cenzora o odwołanie kwiatona.

From: Michał R. Sadowski <mrsadowski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 22 Sep 2007 19:12:21 +0200


21-09-07, Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał(a):

> [...] Tylko, że ja robię co
> się da, by się od nich oderwać, gdy jest ku temu okazja.
No cóż... Ja takiej możliwości nie mam (jak wspomniałem – – nie posiadam dostępu do sieci w domu)

> Nie zagłosowałeś w żadnym z dwóch głosowań i jest to najszczersza
> prawda. Dzięki uprzejmości Ciupaka jest to widoczne w głosowaniach.
> Zagłosowałeś w trzecim, czyli ostatnim głosowaniu, ale lista głosujących
> wyświetla się dopiero po skończeniu głosowania.
Fuckt, rzeczywiÅ›cie to byÅ‚o 3 gÅ‚osowanie. Mea culpa. Ale nie zmienia to faktu, że informowanie opinii publicznej o tym, że jestem tak potwornie nieaktywny, kiedy odbyÅ‚y siÄ™ tylko 2 gÅ‚osowania, a ja wytÅ‚umaczyÅ‚em siÄ™ z mojej nieobecnoÅ›ci podczas pierwszego, jest manipulacjÄ…. Towarzysz z oburzeniem  stwierdza, że wziÄ…Å‚em udziaÅ‚ _tylko_ w 1 gÅ‚osowaniu. KtoÅ› nie zorientowany pomyÅ›laÅ‚by, że gÅ‚osowaÅ„ byÅ‚o co najmniej  10, jeÅ›li nie 666, gdy tymczasem chodzi o marne 2...

> Wyświetliła się pół
> godziny po tym jak wysłałem postanowienie na LDMW i LDChL.
To jeÅ›li wiecie, że trwa gÅ‚osowanie, to może warto poczekać z takim wnioskiem te marne pół godziny? A możeÅ›cie wpadli  na to, że zagÅ‚osuje i wtedy bÄ™dzie już gÅ‚upio skÅ‚adać taki wniosek ? I stÄ…d wasz poÅ›piech? Ja nie oskarżam, ja tylko siÄ™ zastanawiam...

> > ale Towarzysz nie
> > zechciał udzielić mi upomnienia prywatnego (nie tak
> > trudno się ze mną skontaktować),
> To jest ewidentne kłamstwo. Dnia 17 września wysłałem wiadomość na Waszą
> prywatną skrzynkę z prośbą o złożenie jakichkolwiek wyjaśnień. Zacytować
> tutaj? [...] Zajrzyjcie do spamu, bo z tego co mi mówią niektórzy tam
> lÄ…dujÄ… maile ode mnie ;)

Fucktycznie wiadomość była w spamie... Ale są też inne for- my komunikacji, nie niosące ze sobą ryzyka nie doręczenia wiadomości...

> Owszem, przyznaję, zrobiłem to dla przyśpieszenia procedur, bo nie
> miałem pojęcia o tym co się z Wami dzieje. Prosiłem o numery telefonów
> do kwiatonów. Wtedy mógłbym się z Wami prywatnie umawiać i nie byłoby
> sprawy. Ale od Ciebie odpowiedzi nie dostałem.
> Ciupak również nie podał
> mi numeru (owszem nie prosiłem, bo to nie mnie powinno na tym zależeć).
No, z waszych wystÄ…pieÅ„ wynika, że zależy Wam na aktywnoÅ ›ci kwiatonów. A postaranie siÄ™ o nr tel i telefon z upomnieniem,  to chyba lepszy Å›rodek motywujÄ…co-aktywizacyjny niż wniosek o wypierdolenie z ChuraÅ‚u (nie przewidziany regulaminem,  który samiÅ›cie uÅ‚ożyli...)
Co do nr do mnie, właśnie wysyłam Wam go na priv. Dobrze wiedzieliście, że można uzyskać go od tow. Ciupaka. Jeśli – – jak mi się zdaje – nie przepadacie za nim, trzeba było spró- bować u mandragorów. Dalej, nie jest tajemnicą, że 3 lata chodziłem do klasy z tow. Zaorskim do klasy. Więc on chyba też mógłby służyć pomocą w tej sprawie. A jeśli Tow. nie lubi Ciupaka, nie wie, że znam Zaorskiego i wstydzi się spytać mandragorów, to może jeszcze spytać publicznie... Tyle możliwości, a Wam "nie powinno na tym zależeć". To jak Wam nie zależy, to po kiego chuja ten cały wniosek? Hę? ;]

> Towarzysz Paulista potrafił informować, że go nie będzie. Rhadmor mówił,
> że nie ma czasu. Mówił o tym Radetzky. Ty tego nie zrobiłeś.
Cóż, ja nie zakładałem (jak niektórzy), że będę srał z wysoka na MW. Po prostu tak wyszło. Wypadek losowy. To nie było zaplanowane, bo gdyby było – dałbym znać...

> Uznałem, że
> nie wypełniacie swoich konstytucyjnych obowiązków, bo obowiązki kwiatona
> to nie tylko głosowanie.

A tow. Ciupak uznał, że nie macie racji. Więc postanowiliście go udupić. Inna miara dla Was, inna dla niego?

> > Z mo-
> > ich obserwacji vświata wynika też, że jeśli ktoś nie ma
> > przestanków aktywności i nie jest raz bardziej obecny,
> > a raz mniej, to można się spodziewać, że rychło zniknie.
> > Albo okaże się klonem.
>
> Ja klonem nie jestem. [...]

Zauważcie, że w moim poście była alternatywa. Wiecie, co to takiego? Nie napisałem, że jesteście klonem, ani nawet tego nie zasugerowałem!
Ale... uderz w stół, a nożyce... :P

> [...] W
> porównaniu do Was na pewno jestem nadaktywny. Nie będę tutaj się kłócił.
Heh. Bynajmniej nie tylko w porównaniu do mnie...

> [...] Na urzędzie kwiatona świat się nie
> kończy. Jest masa miejsc pracy, co wiedzą Ci co się do mnie zgłosili po
> konkretne oferty. Pracy o różnym stopniu zaangażowania. Ja z góry
> uprzedzałem, że jako Trybun wymagam dużej aktywności w Churale. Nie
> nadaktywności. Dużej aktywności. Jeżeli nie macie czasu - znajdzie się
> inne zajęcie, wymagającego mniejszego zaangażowania czasowego, nie ma
> sprawy.

Mam konstytucyjne prawo kandydować na kwiatona. Skorzystałem z niego, wygrałem i jestem. Teraz Wy macie prawo ustalić regulamin i wymagać ode mnie przestrzegania go. Jestem nieaktywny? Zajrzyjcie do regulaminu i zgodnie z nim upomnijcie mnie. A nie piszecie wypierdziane z dupy wnioski, których samiście nie przewidzieli. Ot co!

> Odnośnie oligarchii polityków... Z tego co mi się zdaje nam to
> nie grozi - w końcu jedna osoba nie zrobi oligarchii.
Nie jesteÅ›cie sami . Jest kilka nadaktywnych, mÅ‚odych osób. Poza tym kolejny raz zalecam czytanie ze zrozumieniem,  bo widzÄ™, że ciężko Wam to idzie. Nie oskarżyÅ‚em Was o o próbÄ™ wprowadzenia oligarchii, tylko napisaÅ‚em, co moim zdaniem wróży takie podejÅ›cie: "JesteÅ› przez miesiÄ…c maÅ‚o aktywny na stoÅ‚ku? To spierdalaj z niego chuju!". Za jakiÅ› czas zostanÄ… wtedy tylko tacy jak Wy. I to nie z Waszej zÅ‚ej woli, czy w wyniku spisku, lecz po prostu z gÅ‚upoty...

> > To tyle odnośnie mnie. Mam nadzieję, że lud wandejski
> > jest mądrzej od odurzonych władzą urzędników z du-
> > żą ilością wolnego czasu.
>
> Jak rozumiem to ja jestem odurzony władzą.
Również. Ale nie tylko.

> W Wandystanie, każdy
> urzędnik, który w wykazuje aktywność inną niż inni urzędnicy jest już
> odurzony władzą?

Nie. Tylko taki, który chce wyjebać każdego, komu zda- rzy się gorszy miesiąc...

> Bo podniosłem na Was rękę NIE DLA SWOJEGO dobra to
> jesem odurzony władzą? Wykorzystanie konstytucyjnych mechanizmów to
> symbol ODURZENIA władzą? Przypomnijcie mi kochani Wandejczycy, jak
> często od dnia pierwszego lipca odbywały się plebiscyty w sprawie
> odwołania urzędnika? Z ciekawości pytam.
Konstytucyjnym mechanizmem jest wniosek o odwoÅ‚anie maÅ‚o aktywnego kwiatona, który na 3 gÅ‚osowania w 1 tylko ani nie wziÄ…Å‚ udziaÅ‚u, ani siÄ™ nie wytÅ‚umaczyÅ‚, bez uprzednich usilnych prób nawiÄ…zania kontaktu, bez publicznego upomnienia,  bez ostrzeżenia? Aha.

> [...] Jeżeli ktoś uważa, że przekroczyłem swoje uprawnienia, niech złoży
> wniosek do Trybuna, za pośrednictwem LDMW o odwołanie mnie ze
> stanowiska. Z góry mówię, że wniosek przyjmę i będziemy mieli kolejny
> plebiscyt.

Nie. Po pierwsze primo nie będę się mścił, a po drugie se- cundo sądzę, żeście nie zrobili tego z premedytacją.

> [...] Jeżeli porozmawiamy o tym prywatnie, być może sam
> zagłosuję przeciwko odwołaniu Was ze stanowiska. Tylko, że teraz
> odbierzecie to za lizusostwo. Ale macie prawo do własnej opinii.
Hmmm... Chcecie gadać – proszę. Można było spróbować też wcześniej. Ale nie widzę dlaczego miałbym to tak odebrać... o_O

> Mimo [...] argumentów ad personam pod moim adresem.
Takowych dość mało zawarłem w swojej wypowiedzi. Chyba jesteście przeczuleni...

Pupka

P.S.: Bruderszaftu z Wami nie piÅ‚em, wiÄ™c może nie przechodźcie  na per 'ty', Towarzyszu...

--
Avec socialiste salut,
comissaire et (encore) fleuron,
secretairé Aloise Pupqa
Received on Sat 22 Sep 2007 - 10:12:41 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET