Re: Wandystan: Wniosek do Cenzora o odwołanie kwiatona.

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 21 Sep 2007 20:33:29 +0200


Michał R. Sadowski pisze:

> Serdecznie witam, drogi Towarzyszu!
> Sprawiło mi wielką radość, że pamiętałeś o mnie.
> Biorąc pod uwagę fakt, że ty masz właśnie najdłuż-
> sze w życiu wakacje, a ja zapierdalam jak mały
> samochodzik przez 2/3 doby i jeszcze nie mam sieci
> w domu, to twoje zachowanie świadczy o niezwykłych
> zdolnościach do empatii.

Ja witam serdeczniej ;)
To że mam najdłuższe wakacje nie ma żadnego znaczenia. Sam pracuję 5 dni w tygodniu, na czele z weekendami. Wolne mam tylko poniedziałki, (ale wtedy odsypiam weekend) wtorki i czasem środy. W pozostałe dni tygodnia jestem, albo wieczorem,albo wcale. Także nie jesteście towarzyszu jedynym, który pracuje. A pracuję na siebie, bo z domu mnie wyjebali i mam długi. Nie tylko wy macie problemy w realu. Tylko, że ja robię co się da, by się od nich oderwać, gdy jest ku temu okazja.

> Fakt, że jestem mało aktywny, ale kłamiecie (nie boję
> się użyć tego słowa) twierdząc, że nie zagłosowałem
> w żadnym z 2, odbywających się w tej kadencji głoso-
> wań. Kłamiecie bezczelnie, a to nie licuje z godnością
> wysokiego urzędnika państwowego. Oddałem głos w
> 2-im głosowaniu.

Nie zagłosowałeś w żadnym z dwóch głosowań i jest to najszczersza prawda. Dzięki uprzejmości Ciupaka jest to widoczne w głosowaniach. Zagłosowałeś w trzecim, czyli ostatnim głosowaniu, ale lista głosujących wyświetla się dopiero po skończeniu głosowania. Wyświetliła się pół godziny po tym jak wysłałem postanowienie na LDMW i LDChL.

> Chciałbym też ustosunkować się do fragmentu: "Jego
> brak aktywności jest zatrważający tym bardziej, że w
> Wandystanie są inne osoby, których aktywność w
> Churale, [...] byłaby nieporównywalnie większa". Zga-
> dzam się, że jestem mało aktywny. Zgadzam się że
> _za_ mało aktywny. Wiem, że jestem chujowym kwia-
> tonem. Cóż, chciałbym to zmienić, ale Towarzysz nie
> zechciał udzielić mi upomnienia prywatnego (nie tak
> trudno się ze mną skontaktować),

To jest ewidentne kłamstwo. Dnia 17 września wysłałem wiadomość na Waszą prywatną skrzynkę z prośbą o złożenie jakichkolwiek wyjaśnień. Zacytować tutaj?

  czy publicznego, tyl-
> ko od razu żeście wyjechali z wnioskiem.

Owszem, przyznaję, zrobiłem to dla przyśpieszenia procedur, bo nie miałem pojęcia o tym co się z Wami dzieje. Prosiłem o numery telefonów do kwiatonów. Wtedy mógłbym się z Wami prywatnie umawiać i nie byłoby sprawy. Ale od Ciebie odpowiedzi nie dostałem. Ciupak również nie podał mi numeru (owszem nie prosiłem, bo to nie mnie powinno na tym zależeć). Towarzysz Paulista potrafił informować, że go nie będzie. Rhadmor mówił, że nie ma czasu. Mówił o tym Radetzky. Ty tego nie zrobiłeś. Uznałem, że nie wypełniacie swoich konstytucyjnych obowiązków, bo obowiązki kwiatona to nie tylko głosowanie. Poza tym w mailu do Was te obowiązki wymieniłem. Zajrzyjcie do spamu, bo z tego co mi mówią niektórzy tam lądują maile ode mnie ;)

Moim zdaniem
> to nie było po wandejsku. To metoda KOŃska... Z mo-
> ich obserwacji vświata wynika też, że jeśli ktoś nie ma
> przestanków aktywności i nie jest raz bardziej obecny,
> a raz mniej, to można się spodziewać, że rychło zniknie.
> Albo okaże się klonem.

Ja klonem nie jestem. Wystarczy się spytać Michasia, Radetzky'ego, Waldemarii i Ciupaka, z którymi spotkałem się w Warszawie w lipcu. Michaś mi wprost powiedział, że myślał, że jestem klonem - do momentu spotkania. Klony na spotkania nie chodzą.

> Doceniam wasz aktywizm (właściwie nadaktywizm). Ce-
> nie sobie to, że tow. poświęca swój cenny czas dla dob-
> ra MW, ale jeśli w państwie są 3-4 nadaktywne osoby,
> które pozbawiają urzędów nieco mniej aktywną starą
> gwardię, to rokuje to albo śmierć mikronacji po ich nie-
> uniknionym odejściu, albo oligarchie aktywistów, która
> wyjaławia politykę...

Towarzyszu wy nie jesteście nieco mniej aktywni. Nieco mniej aktywny to jest np. Keller, czy Bojar. Wy nie jesteście wcale aktywni, ani na LDMW, ani na LDChL, ani w innych miejscach przejawiania aktywności. W porównaniu do Was na pewno jestem nadaktywny. Nie będę tutaj się kłócił. Co do "rokowań odnośnie śmierci"... Na urzędzie kwiatona świat się nie kończy. Jest masa miejsc pracy, co wiedzą Ci co się do mnie zgłosili po konkretne oferty. Pracy o różnym stopniu zaangażowania. Ja z góry uprzedzałem, że jako Trybun wymagam dużej aktywności w Churale. Nie nadaktywności. Dużej aktywności. Jeżeli nie macie czasu - znajdzie się inne zajęcie, wymagającego mniejszego zaangażowania czasowego, nie ma sprawy. Odnośnie oligarchii polityków... Z tego co mi się zdaje nam to nie grozi - w końcu jedna osoba nie zrobi oligarchii.

> To tyle odnośnie mnie. Mam nadzieję, że lud wandejski
> jest mądrzej od odurzonych władzą urzędników z du-
> żą ilością wolnego czasu.

Jak rozumiem to ja jestem odurzony władzą. W Wandystanie, każdy urzędnik, który w wykazuje aktywność inną niż inni urzędnicy jest już odurzony władzą? Bo podniosłem na Was rękę NIE DLA SWOJEGO dobra to jesem odurzony władzą? Wykorzystanie konstytucyjnych mechanizmów to symbol ODURZENIA władzą? Przypomnijcie mi kochani Wandejczycy, jak często od dnia pierwszego lipca odbywały się plebiscyty w sprawie odwołania urzędnika? Z ciekawości pytam.

Acha. Jeżeli ktoś uważa, że przekroczyłem swoje uprawnienia, niech złoży wniosek do Trybuna, za pośrednictwem LDMW o odwołanie mnie ze stanowiska. Z góry mówię, że wniosek przyjmę i będziemy mieli kolejny plebiscyt.

  Obiecuje, że jeÅ›li pozostanÄ™
> kwiatonem, poprawie się, będę głosował i debatował, a
> od października wrócę do pełnej aktywności.

Trzymam za słowo. Jeżeli porozmawiamy o tym prywatnie, być może sam zagłosuję przeciwko odwołaniu Was ze stanowiska. Tylko, że teraz odbierzecie to za lizusostwo. Ale macie prawo do własnej opinii.

> Chciałbym jeszcze dodać, że uważam, że to co zrobiliś-
> cie Ciupakowi jest zwykłym chujstwem. On z Khandem
> włożyli całą duszę w Cintrę... Te całe cyrki świadczą po
> prostu o zwykłej zawiści i głupio mi, że to pośrednio prze-
> ze mnie zostały wywołane...

Akurat tutaj nie jest Twoja wina.

>
> Pozostaje z szacunkiem...
>

Ja również. Mimo o strych słów i argumentów ad personam pod moim adresem.

-- 
Arkadij "Mag" Michailowicz Magov-Radetzky
Komisarz Ludowy ds Aktywizacji Młodzieży
Trybun Ludowy
wandu-wandu: 9554315

"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Fri 21 Sep 2007 - 11:34:02 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET