Owszem, wyslalem malo postow. Kraje wirtualne to dla mnie przede wszystkim zabawa, ktora ma na celu oderwanie mnie choc na chwile od problemow dnia codziennego. A chwilowo jestem zajebany robota, i chwilowo znacznie wiekszym funem jest dla mnei wyslac troche postow na LDKS i zrobic tam fajna zadyme. To mnie relaksuje i to mi daje radoche.
Poza tym, ta sarmacka kampania ma dla mnie wymiar terapeutyczny. Mam prawo odreagowac kopa, ktorego mi tam dano, i to robie.
Co do SAL- przyjelo sie od jakiegos czasu ze ta formacja dziala na zasadach anarchistyczno- spontanicznych. Kto chce sobie zakladac oddzial to go zaklada, kto chce wstapic do istniejacego- wstepuje. Ode mnie nic konkretnego nie zalezy, nie prowadze szkolen, nie wydaje rozkazow, nie maluje mundurow i rysunkow czolgow- to wszystko kazdy robi tak jak chce. Ja moge nadac stopien. I przyjac do sluzby. I zagadam to Towarzysza Trybuna, i Towarzyszki Schafy, i to uczynie. Ja zrobie.
-- Lord Wander Kandydat do Izby Poselskiej Ksiestwa Sarmacji Czlonek-zalozyciel Sarmackiej Patrii Demokratycznej "Ja nie wierze Pani w dobra wole" - D. DrazkiewiczReceived on Tue 18 Sep 2007 - 17:13:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET