Nie wiem, ale mnie się wydaje, że praca fizyczna zawsze wzbudzała pogardę. Komunizm zrobił z niej natomiast niewiadomo co. Generalną ideą było tutaj nie romantyczne uwznieślenie robotnika, lecz degradacja inteligencji - po to promocja wódki i klasy robotniczej, aby społeczeństwo nie miało jak pyskować.
A przyokazji, google mi zdziwaczał
15-09-07, Iwan Maria de Folvil-Arped <ingawaar_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> On 9/14/07, Aleksander Keller <aleksander.keller_usunto_at_wp.pl> wrote:
> >
> >
> >
> > Co jak co, ale myślenia w kategoriach komunizmu to mi nie zarzucajcie. A
> > kim
> > jest facet pracujący za 1500 zł w fabryce jak nie robotnikiem. Tym tokiem
> > myślenia to można ze słownika to słowo wykreslić jako "komunistyczne".
> >
>
>
>
>
>
>
>
>
> Taki facet jest pracownikiem fabryki który zarabia 1500 miesięcznie. Jutro
> pójdzie do supermarketu, na bezrobocie albo wyjedzie. Czy dalej będzie
> robotnikiem? Robotnik brzmi dumnie (dla mnie). To słowo kojarzy się z
> historią, z godnością. Dzisiaj ta praca wzbudza w ludziach pogardę. To się
> widzi wychodząc z fabryki, chyba że ktoś jest zbyt głupi żeby nad tym
> pomyśleć.
>
> Pozdro z fabryki!
>
>
> --
> podlord Ivo Marija"Tfu" de Folvil
> Lord Kanclerz i Marszałek Senatu Królestwa Baridasu
> Stały bywalec sklepów nocnych i restauracji dworcowych.
> ADHD Baridiano
>
> gg: 5605921
>
>
> [Non-text portions of this message have been removed]
>
>
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sat 15 Sep 2007 - 03:04:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET