Może źle się wyraziłem. Mnie chodzi o to, że poseł i senator dostają tylko i wyłącznie wypłatę w postaci średniej krajowej. Ewentualne inne rzeczy, to byłby jakiś inny fundusz. Wiadomo, poseł wybierający się z oficjalną wizytą za granicę, powinien jakoś wyglądać. Jak jest taki, który nie ma pieniędzy, a tacy są, to mógłby iść do wypożyczalni garniturów, wziąść służbowe ubranie, służbowy neseser - wyłącznie na potrzeby konkretnej delegacji. Ale nic poza tym i tego typu sprawami. Sprzęt wstylu laptopa, dyktafonu, biurka do gabinetu - nic z tego, to niech sam sobie kupi, lub dostanie od partii. Średnia krajowa, koniec i basta. No i obecność na obradach - przelicznik wypłaty za godzinę. Jak go nie ma, to albo ma urlop, albo zwolnienie lekarskie, albo obcina się z pensji.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Wed 12 Sep 2007 - 11:57:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET