Re: Wandystan: Edykt KLdsAM o umieszczeniu numerów ww na stronie głównej MW

From: tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 12 Sep 2007 10:59:16 +0200


11-09-07, Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> Odnośnie towarzysza Struszyńskiego... Postanowiłem wbrew niemu
> upublicznić dwa nasze numery, zamiast tworzyć jeden służbowy, moim
> zdaniem debilny. Dlaczego debilny? Nigdzie, słownie NIGDZIE nie
> spotkałem się by pomoc online, reprezentowana przez kilka osób
> ograniczała się do jednego numeru, a w tej materii mam realne
> doświadczenie.

Ciekawe. Jest przecież jeden numer na policję, a nie dzwoni się po każdym pracowniku osobno. Podobnie ze strażą pożarną, pogotowiem, nie wspominając już o idei 911. Jest jedna linia pomocy technicznej TP, jest jedna linia pomocy technicznej w każdej firmie, jest jeden numer każdej innej pomocy, obsługi itp.

> Po pierwsze: jeden drugiemu mógłby wciąż wskakiwać na konto przerywając
> rozmowy, poza tym wciąż trzeba by się pieprzyć z eksportem/importem
> kontaktów, po trzecie gość który najpierw rozmawiałby ze Struszyńskim
> później wchodziłby na ww i gadał ze mną myśląc, że ja to Struszyński i
> po prostu kontynuowałby wątek, a ja bym nie wiedział o co biega, po
> czwarte, jakby jeden z nas siedział cały dzień to drugi, by gówno mógł
> zrobić w tym czasie, po piąte siedząc na ww tym służbowym, nie
> mielibyśmy dostępu do prywatnego i żadnych innych spraw nie moglibyśmy
> załatwiać. Szukać dalszych minusów tego rozwiązania?

Po pierwsze, jak wspominałem, ideą jest dyżur. A więc ktoś pełni dyżur ustalony na dzień i godziny. Wówczas nikt inny mu tam nie wchodzi. Dyżur jest imienny, na stronie jest opisane, kto w danym momencie pełni. Nie ma żadnego powodu, aby w tym zakresie tworzyć kontakty. Ktoś, kto czegoś nie wie, zadaje konkretne pytanie, otrzymuje odpowiedź, a nie przychodzi se pogadać o dupie maryni i po tygodniu ponownie będzie kontynuować. Idea dyżuru jest po to też, aby konkretna osoba była odpowiedzialna w danym czasie za te sprawy, i inni mogli się zająć czymś innym.

Krytyka tego pomysłu polega na tym, że Towarzysz Magov wie, iż niebawem zostanie prezydentem, a więc porzuci ten Komisariat i dyżury, i wszystko spadnie na mnie. To tylko czysta, populistyczna, gierka przedwyborcza. Towarzysz Magov myśli krótkodystansowo, za nic ma głębszą refleksję. A nikt nie powiedział, że Struszyński będzie mógł być cały czas pod gg.

> A Struszyński jak na razie
> właśnie tylko pierdolicie, zamiast podać konkretne argumenty ZA jednym
> numerem służbowym.

Ha ha, argumenty j.w.
Korzyść taka, że pomoc nie jest uzależniona od jednej osoby, że jest to instytucja nakierowana faktycznie na pomoc nowym, a nie na gwiazdorską aktywność stroszącego kolorowe piórka przyszłego prezydenta.

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 4657938
Received on Wed 12 Sep 2007 - 02:09:39 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET