> A co, zabolało? Zbytnio przykręciłem śróbę?
> No przecież ja to piszę z wielgachnym uśmiechem na ustach!
> A co! :))))))))))))
> Zobaczymy, jakie posypią się odpowiedzi, ale pewnie nie wiele ich będzie.
Oj towarzyszu towarzyszu... żebyście nie skończyli jak ten towarzysz, co kiedyś postanowił sobie zażartować z tow. Krystyny i klasnąć mu nad głową, kiedy ten za frontem spokojnie jebał kozę.
-- tow. RadzieckiReceived on Tue 11 Sep 2007 - 10:29:23 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET