W liście datowanym 10 września 2007 (23:03:43) napisano:
> Im dłużej siedzę w Wandystanie, tym bardziej mnie ciągnie w stronę
> realnej polityki, realnego działania. Dlatego tu się zgadzamy... Właśnie
> jest potrzebne w rządzie młode pokolenie, nowe, nie splamione, które ma
> w dupie teczki, któremu teczki nie grożą. Nasze pokolenie towarzysze!
Mniej więcej tu się towarzyszu zgadzamy, aczkolwiek ja nie mam w dupie teczek. Współpracę z SB, bycie agentem SB, bycie czynnym działaczem PZPR, zapisywanie się do PZPR z ogólnie pojętego koniunkturalizmu uważam za zdradę przeciwko Narodowi Polskiemu. Współpraca i czynne wspieranie reżimu, który generalnie miał w dupie Polaków i ich potrzeby, uważam za rzecz karygodną i nie chcę takich ludzi widzieć przy władzy. I gówno mnie obchodzi, czy taki delikwent współpracował z władzą ludową po to żeby wyjechać na studia, czy żeby zostać kierownikiem sklepu spożywczego. W tym kraju żyli ludzie uczciwi, którzy nie chcieli, nie musieli i nie współpracowali z reżimem. I to oni powinni po 89 sprawować władzę, a nie jakieś popłuczyny po dawnym systemie.
I chce zaznaczyć, że nie wspieram PiSu. Co więcej, uważam całą polską prawicę za ćwierćinteligentów i przedstawicieli zaściankowej Polski, której jedynym celem jest dopieprzenie przeciwnikowi. Nie wiem na kogo będę głosował w tych wyborach, nie widzę na polskiej scenie politycznej partii na którą chciałbym postawić swój głos. A poglądy mam czysto prawicowe.
-- Michał Czarnecki Pretor i agregat wandu-wandu: 1069134 http://www.photoblog.pl/notochujReceived on Tue 11 Sep 2007 - 05:06:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET