>
> Sukcesem?
> Je¶li sukcesem nazywa siê dopuszczenie (w przypadku SLD - powtórne) do
> ¿³oba dyletantów - owszem.
> W obecnej sytuacji politycznej KA¯DA opcja jest opcj± z³±. Czy to PiS,
> czy to PO, czy ktokolwiek inny.
>
> I nikt kurwa mi nie udowodni, ¿e PO czy inna partyja lepsz± od PiSu
> bêdzie, bo kurwa tak nie jest. Mo¿e byæ tylko gorzej - je¶li bêdzie tak
> samo do dupy, to ju¿ bêdzie dobrze.
Popieram. Zadna partia niczego nowego nie wniesie.
Najbardziej bylbym sklonny glosowac na LiD, bo choc to neoliberalowie, jak wszyscy (mamy teraz tylko rozne odcienie neloberalizmu), to jednak sa najbardziej liberalni swiatopogladowo i nieco bardziej socjalni od PO (dla mnie roznia sie tylko w kwestii popierania gejow, gdybym mial calkiem generalizowac wiec nie zdziwie sie, jesli stworza koalicje).
Ale z drugiej strony, chociaz wkurwia mnie PiS i ich gierkowskobetonowych pogladow nie moge zniesc, zwlaszcza jesli chodzi o ograniczanie dopuszczalnych swiatopogladow do jednego, to jest to jedyna opcja polityczna, ktora jakos tam sie neoliberalizmowi przeciwstawia. Chociaz myla jak cholera pojecia liberalizm i neoliberalizm (mowiac o pierwszym, maja na mysli drugie).
Najlepiej bedzie, jak spale kilka komitetow, albo, jak zachecal Kuron, zaloze wlasny... ;)
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 11 Sep 2007 - 00:20:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET