>
> Tow. Perun, czytać nie umiecie? "W imieniu władz Wolnej Republiki Morvan".
I po co taka dojebka, jesli dobrze wiecie, o co mi chodzi? Po prostu mnie przestaje cieszyc zabawa, w ktorej dopuszczamy sytuacje, ze jest sie osoba X, Y, Z w zaleznosci od tego, co w danej chwili o sobie powiemy. Jesli moje argumenty o tym, ze nie jest w interesie MW ani zadnego innego panstwa, zeby aktywny obywatel byl rowniez aktywnym i wplywowym obywatelem obcego panstwa, to nic nie poradze.
To dopiero wtedy zostanie mu odebrane obywatelstwo. Albo też można złożyć
> wniosek do Trybuna o rozpoczęcie procedury odwołania.
Mnie juz nie chodzi o odbieranie obywatelstw itp. ale zwykle sprecyzowanie: jestem Wandejczykiem, jestem Scholandczykiem, jestem... Obywatelstwo jest pochodna tejze decyzji. Oczywiscie widze Tow. Radzieckiego jako Wandejczyka. Ale juz teraz wyobrazam sobie sytuacje, kiedy nagle np. Tow. Magov wstaje i krzyczy, w imieniu Ksiestwa Sarmacji protestuje, ja wrzeszcze, ze w imieniu kolonii anarchistycznej (ktorej nie ma) sie nie zgadzam, a Khand zaczyna strajk glodowy pod palacem prezydenckim jako przedstawiciel Gnomii. To jakas paranoja.
Ciekaw jestem ,czy Tow. Radziecki bylby w stanie teraz jako wandejski kwiaton odpowiedziec, np. ze protest Wladz WRM jest bezzasadny :)
Wielokrotna tozsamosc jest zlym rozwiazaniem i przy tym wniosku pozostane i na dluzsza mete moze byc zabojcza dla MW.
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Thu 30 Aug 2007 - 04:48:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET