Ze wzgledu na wandejska mlodosc Towarzysza, wybaczam Tow. wszelkie insynuacje na temat mojego rzekomego bycia stololapem.
Licze na to, ze szybko zmieni Tow. zdanie i wiecej nie bedzie probowal oskarzac mnie o bycie prezydentem dla zaszczytow. Gdyby napisal cos takiego stary Wandejczyk, (i tu uzyje gwary, ktora Tow. Magov okresla jako wandejski- perunowy) pierdolnalbym kurwa wszystko w pizdu i chuj i kurwa jebnal drzwiami i byscie mnie kurwa wiecej w Wandystanie nie zobaczyli.
Jesli zdecydowalbym sie jednak na kandydowanie, to dlatego, ze powoli zaczynaja sie krystalizowac rozne opcje polityczne w Wandystanie i nie moze byc sytuacji, kiedy jest jeden kandydat i nie ma alternatywy. Ba, powinno byc przynajmniej pieciu kandydatow z roznych politycznych stronnictw.
A Tow. Kodeckiego zachecam do siegniecia do najnowszej historii wandejskiej, gdzie moze sie dowiedziec, czy udalo mi sie cokolwiek dla Wandystanu zrobic. Moim nieskromnym zdaniem cos tam jednak zrobilem. Ale jestem zwolennikiem uprawiania radykalnej polityki, co nie wyklucza dyplomacji, bo stopniowo nawiazujemy relacje (dobre!) z waznymi v-krajami. A z Ksieciem Sarmacji odbylem powazna rozmowe.
Pozdrawiam
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sun 26 Aug 2007 - 02:50:20 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET