"Nie no nie robmy sobie jaj. Zakaz wjazdu dla Ksiecia, teraz cofniecie postanowienia o uznawaniu. Co nastepne? Moze nie mam prawa glosu, bo jestem super niekatywny w okresie wakacyjnym (aczkoliwek nieobecnosc jest usprawiedliwiona), ale jak tak dalej pojdzie to przyjdzie mi wybrac gdzie mam zyc. A jak juz wyrazalem w czasie, gdy KON wywalal MW z KS nie mam najmniejszej ochoty wybieraci chce uczestniczyc w budowaniu i zyciu obu krajow. Jesli dzialnosc na rzezcz KS okaze sie byc w MW zakazana to chyba wybor pozstanie jasny. Poki co to do tego zmierza ta cala sytuacja."
Towarzyszu, moja decyzja jest odpowiedzia na agresje ze strony sarmackiej. Nie potraktowano powaznie glowy panstwa i wandejskiego MSZ i de facto dazy sie do stanu wojny, to musialem zareagowac radykalnie. Wandystan nie moze byc pokornym cielakiem.
A co do zakazywania w MW dzialalnosci w KS,to chyba za dlugo Tow. w KS siedzi, jesli pomysly z KS wydaja sie Tow. mozliwe do skopiowania w MW.
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sun 26 Aug 2007 - 02:12:01 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET