No to na pewno ;) Przynajmniej w końcu nie wszyscy byli jednomyślni jak
do tej pory. Zawsze było 6 razy tak i keller na nie (metafora taka), a
teraz w końcu nastąpiło starcie poglądów z prawdziwego zdarzenia.
>
> W tej sytuacji nie wyobrazam sobie zeby Prezydent nie stanal ponownie
> do wyborow. W przeciwnym razie mozna byloby jego dzialanie odebrac
> jako gest obliczony na utrudnienie dzialania ewentualnemu nastepcy.
>
Jeżeli prezydent uważa, że nie da rady to nie ma sensu żeby startował. A jeżeli następcy utrudni nieco działania, to tym lepiej dla następcy - będzie miał się w czym wykazać ;) Jeżeli jednak towarzysz Perun będzie kandydował, to wybory mogą być ciekawe... bo i ja mam zamiar kandydować. Sobie to przemyślałem i zobaczymy co z tego wyniknie. Choć nieukrywam, że w starciu Magov-Perun, to ja byłbym (moim zdaniem) tym przegranym. Mam takie przeczucie...
-- Arkadij "Mag" Michailowicz Magov-Radetzky OBYWATEL WANDYSTANU Vandystan albo vśmierć!Received on Sat 25 Aug 2007 - 11:34:05 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET