¯eby nie by³o - dla mnie ta decyzja to równie¿ b³±d i jestem pewny, ¿e jest to wyraz "obra¿enia siê" Tow. Prezydenta na P. M. W dodatku stawia Wandystan na jakim¶ takim poziomie krzykaczy i natrêtnych upierdliwców. W moim przekonaniu nale¿a³oby Sarmacjê uznaæ i zostawiæ j± w spokoju. Za¶ kulturowo i politycznie skierowaæ siê w inn± stronê, wyj¶æ wreszcie poza ten sarmacki okrêg kulturowy, jak Wy to nazywacie, i poszukaæ czego¶ nowego, ¶wiezego. Ale to inna historia. Pewne dzia³ania powinno siê zbywaæ milczeniem, bo jak k³uci siê m±dry z g³upim, to inni nie wiedz± ju¿, który jest tym g³upim.
Tow. Magov, nie odwo³ujê siê do ¿adnych praw pisanych i nie obchodzi mnie, czy konstytucja pozwala na to, czy na tamto. Piszê jedynie, ¿e jak kto¶ lamentuje, ¿e nie wie teraz, czy byæ Wandem, czy Sarmatem, to mnie szlag trafia. Tym wiêkszy, je¿eli za pomoc± takiego lamentu usi³uje szanta¿owaæ emocjonalnie wszystkich innych. Odpowied¼ jest jasna - to jest Wandystan, niezale¿ny i autonomiczny byt pañstwowy, koniec kropka. Takie jest moje zdanie, tak akurat w tej chwili my¶lê i tak mówiê. Jak siê komu¶ nie podoba, to chuj.
Przy okazji po raz kolejny pragnê zwróciæ uwagê, ¿e Wandystan
potrzebuje czego¶ wiêcej, ani¿eli uczepienia siê Sarmacji i jej
ob¶miewania. Twórzmy, do kurwy nêdzy, nowe inicjatywy, w³asne
inicjatywy, rozwijajmy stare, poszerzajmy co¶, co ju¿ zrobiono.
Dzia³ajmy na w³asny rachunek!
Jak kto umie, Tow. Magov, oczywi¶cie, ¿e jak kto umie.
-- Towarzysz Struszyñski, gg: 4657938Received on Fri 24 Aug 2007 - 05:04:58 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET