Re: Wandystan: Zjazd sarmacki

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 22 Aug 2007 09:37:18 +0200


Bruthus bnt Perun- Radetzky pisze:

> Towarzyszu Mandragorze, Towarzyszki i Towarzysze!
>
> Po tym, co zaraz powiem, mozecie mnie przestac lubic.

Przestałem Was lubić Towarzyszu ;)

>
> Uwazam, ze nie tylko nie powinnismy przyjmowac zaproszenia od obywatela PMK,
> ale rowniez nie powinnismy myslec nawet o zjezdzie, nie mowiac o pojawianiu
> sie tam.

Po pierwsze, moim zdaniem, Sarmacja to nie tylko Ten-Który-Ma-Zakaz-Wstępu-Do-MW, ale przede wszystkim Sarmaci, ludzie, z którymi utrzymuję kontakt, z którymi często rozmawiam. Ludzie, którzy mi pokazali co to są mikronacja. Nie mam zamiaru mieć ich w dupie, bo do tego towarzysz Perun nas namawia, tym bardziej, że zjazdu Wandejskiego NIE BĘDZIE, więc nie mam innej możliwości spotkania się z tymi, z którymi bym chciał. Poza tym możliwe, że uda mi się wyrwać na zjazd mimo, że to pracujący weekend, więc tym bardziej udałbym się na zjazd.

  A jeszcze, w okresie zjazdu już będę mieszkał w Toruniu więc jak ja mając tyle ludzi pod nosem nie mam tam iść, to mnie szlag trafia. Nie mam zamiaru przez pierdoloną politykę zrywać kontakt z każdym Sarmatą, tylko dlatego, że jest Sarmatą. Ok. Nie trzeba gadać z puczystami, można być dla nich niemiłym, można ich ignorować. Ale puczystów było pięciu, nawet jak do tego dorzucimy kilku bazyliszków, to i tak na zjeździe pojawią się tacy, którzy do Wandystanu nic nie mają, a nawet więcej, Wandystan lubią.

>
> Moim zdaniem przyjezdzanie Wandejczykow na zjazd sarmacki bedzie tylko
> objawem naszych kompleksow, obnizaniem wlasnej mikronacyjnej wartosci i
> jednoczesnie sygnalem dla puczystow, ze "Wandystan ci wszystko wybaczy".

Powiem krótko, acz dosadnie: BZDURA. To ma być spotkanie towarzyskie, a nie polityczne. Jeżli ktoś nie będzie chciał z kimś gadać (np. Wandejczyk z puczystami) to nie widzę przeciwwskazań by tak postąpił. Jadąc na zjazd nic nie wybaczamy, jadąc na zjazd nie składamy hołdu, nie uniżamy się, nie PONIŻAMY. A kompleksów jako Wandejczyk nie mam żadnych. Wiem, że nasza mikronacja jest już dużą siłą i wyjazd byłby doskonałą okazją, by to wypromować, bo i przedstawiciele innych mikronacji mają się tam pojawić. Moim zdaniem towarzysz perfidnie przesadza. Rozumiem, bracie, że ostatnie wydarzenia, mogły Cię zniechęcić do KS, ale żeby tak do wszystkich Sarmatów?
>
> Jako obywatel wandejski narodowosci sarmackiej oswiadczam, ze w dupie mam
> zjazdy organizowane przez monarchofaszystow. I dopoki w Sarmacji ustroj sie
> nie zmieni, moja noga na sarmackiej ziemi nie postanie. Przyjade dopiero do
> wolnej Sarmacji.

Toruń to ziemia realna, nie Sarmacka. Przeprowadzając się do Torunia, przeprowadzam się do KS? Wiem, że wyolbrzymiam, ale to celowy zabieg. Ku przemyśleniom.

>
> Mozecie to traktowac jako fochy bylego obywatela KS wywalonego z Sarmacji,
> ktoremu zabrania sie wstepu na zjazd. Ale uwazam, ze nie mozna z jednej
> strony byc traktowanym przez Sarmacje jak gowno, a z drugiej jechac na
> zjazdziki.

No to rozumiem. Macie pełne prawo tak się czuć. Tylko przypominam, że nie każdy Sarmata jest odpowiedzialny za Wasze wyrzucenie z KS. Odpowiedzialne są pojedyncze osoby, żeby nie powiedzieć JEDNA.

>
> Prosze Tow. Magova o nie podejmowanie jakiejkolwiek dyskusji z PMK na temat
> mojej osoby.

Jeżeli będę z nim rozmawiał towarzyszu, to nie jako polityk, a dziennikarz CzW lub WL, albo już mojego programu Telewizyjnego. Nie będę   się przed nim płaszczył, ani prosił by Was przyjął. Jeżeli wspomnę o sprawie Waszego wydalenia z KS, to tylko po to, by usłyszeć jego stanowisko i mu przygadać. Czy tak może być tow. bracie? Jeżeli nie to odbiorę to jako cenzurę wolnych mediów wandejskich ;)

>
> Zachecam Wandejczykow do bojkotu zjazdu, bo branie w nim udzialu, to tak
> jakby czerwonoarmisci przyjmowali zaproszenie od bialej gwardii na wodeczke,
> a potem w spokoju sie rozchodzili, zeby do siebie nazajutrz strzelac.
>

A ja zachęcam Wandejczyków do bojkotu prośby tow. prezydenta. Bo moim zdaniem, to jest tak jak u Polaków podczas zaborów, gdy dochodziło do waśni między zaborcami. Wtedy to Polacy byli zmuszani do walki ze sobą. Nie twierdzę, że jesteśmy jednym narodem z KS, bo nie jesteśmy i nigdy nie będziemy. Zbyt wiele nas różni. Jednak nie mam nic do Sarmatów. Nie lubię wybranych, ale nie wszystkich. I przez kilku wariatów nie będę KS traktował jako kolebki debilizmu.

Teraz mnie możecie przestać lubić towarzysze.

-- 
Arkadij "Mag" Michailowicz Magov-Radetzky
OBYWATEL WANDYSTANU
Trybun Ludowy
Wandu-Wandu:9554315
MWail: arkadijmagov_usunto_at_gmail.com
Srajp (komunikator glosowy): wyszykaj za pomoca MWaila

www.wandystan.only.pl
"Miłość...Przyjaźń... Socrealizm"
Received on Wed 22 Aug 2007 - 00:37:32 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET