> Z artykułu wynikało co innego.
Ech, możliwe. Za dużo nakombinowałem.
> E... nie rozumnię.
No przecież nie ma nic złego w tym, aby Zongya była wolna, niepodległa, autonomiczna, niezależna... można powiedzieć, że to wręcz piękna idea. Jednakże dla pewnych osób pomysł taki wydaje się jednak niestosowny, lecz tylko z ich punktu widzenia. Ktoś mógłby poprzeć Towarzysza Szopkowskiego w wyzwoleniu, ktoś inny nazwać to buntem i rewoltą, jaką należy szybko stłumić. Ci pierwsi nie mieliby za złe Tow. Szopkowskiemu ambicji, postawy i generalnie, pomysłu, tymczasem ci drudzy - tak.
Jaśniej?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Mon 20 Aug 2007 - 09:11:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET